Każdego roku o tej porze fotografowie natury zaczynają sprawdzać sprzęt, czyścić obiektywy i testować szczelność butów gumowych i woderów. Wszyscy marzymy o tym samym: o bezkresnych, wiosennych rozlewiskach Biebrzy i Narwi, w których o świcie przegląda się słońce, a tysiące gęsi tworzą spektakl, jakiego nie da się zapomnieć. Jednak w tym roku mam dla Was mały, zimny prysznic. A właściwie… brak tego prysznica, bo może nie być wody…
Od Sztabina po Wiznę: Raport z terenu
Ostatnio przejechałem trasę od Sztabina do Wizny, bacznie przyglądając się temu, co dzieje się w dolinie. Choć zima na Podlasiu sypnęła śniegiem i postraszyła mrozem, rzeczywistość hydrologiczna jest bezlitosna. Śnieg z pól praktycznie już zniknął. To, co zostało w lasach, to jedynie „rezerwa strategiczna”, która w obecnych warunkach nie wystarczy na zbudowanie wielkiej wody.
Dla jasności – poziom wody w Biebrzy i Narwi utrzymuje się na niemal identycznym poziomie, jak jesienią. Obie rzeki wciąż tkwią w strefie stanów niskich. Jeśli ktoś liczy na epickie rozlania, musi wiedzieć, że:
-
w Wiźnie do stanu ostrzegawczego brakuje ok. 1,5 metra.
-
w Dębowie sytuacja wygląda niemal identycznie.
Aby doszło do spektakularnych rozlewisk, dolina musi być „nasycona” już przed zimą. Jeśli jesień była sucha, a rzeki weszły w zimę w stanach niskich, to początkowa fala roztopowa w pierwszej kolejności wsiąka w torfowiska i wypełnia braki w gruncie, zamiast występować z koryta. 1,5 metra rezerwy do stanu ostrzegawczego w Wiźnie czy Dębowie to potężny bufor, którego powolne roztopy nie są w stanie szybko uzupełnić.
Wyższy poziom wody utrzymuje się na części Biebrzy (dzięki dopływom Lega i Wissa) i to ona zasila Narew wpadając do niej w okolicach Wizny. Jednak poziom Biebrzy w Osowcu się zmniejsza z każdym dniem. Natomiast sama Narew aż do połączenia się z Biebrzą jest w strefie stanów średnich i niskich. Prognozy wskazują, że do ok. 8 marca stan poziomu wody na Biebrzy i Narwi zacznie spadać.

Marzec 2026 – mini rozlewisko nad Narwią pokryte lodem.
Efekt gąbki i „fałszywe rozlewiska”
Wielu z Was zapyta: „Marek, ale przecież widziałem na zdjęciach wodę na polach!”. Owszem, w kilku miejscach widać płytkie podtopienia. Ale nie dajcie się zwieść – to głównie sprawka zatkanych przepustów. Wystarczy, że właściciele pól udrożnią przepusty i rowy melioracyjne, a te „mini rozlewiska” spłyną szybciej, niż zdążycie rozstawić statyw.
Musimy pamiętać o jednym: dolina po suchej jesieni działa jak gigantyczna gąbka. Topniejący śnieg z lasów w pierwszej kolejności wsiąka w leśną glebę, której także od kilku lat brakuje wody. Nie zasila obficie dopływów Biebrzy i Narwi. Bez gwałtownych, ulewnych deszczów w marcu (a na to kompletnie się nie zanosi), tegoroczna wiosna będzie po prostu sucha.
Ten e-book to 52 konkretne pomysły na zdjęcia krajobrazowe.
Każdy z nich możesz wykorzystać jako podpowiedź dla Twoich kadrów.
Chciałbym się mylić!
Dla fotografów oznacza to konieczność szukania kadrów bardziej intymnych, skupionych na detalu i lesie, niż na epickich panoramach „podlaskiego morza”. Prognozy krótkoterminowe wskazują na dominację układów wysokiego ciśnienia. Przewidywane opady deszczu w pasie od Sztabina po Wiznę są symboliczne (szacunkowo od 2 do 5 mm w ciągu najbliższych 10 dni).
Przy prognozowanych temperaturach rzędu maksymalnie w dzień +6 +8 stopni i lekkich przymrozkach w nocy, woda ta będzie podsiąkać w głąb gruntu. „Leśne zasilanie” wystarczy jedynie na to, by rzeki utrzymały obecny stan lub minimalnie wzrosły (o kilka centymetrów), co przy obecnym deficycie jest praktycznie niezauważalne dla oka (i matrycy aparatu). Nadchodzące dni mają być dość wietrzne. Wiatr przy braku nowej pokrywy śnieżnej i odsłoniętej glebie działa jak gigantyczna suszarka. Zjawisko parowania z gruntu i roślin zacznie wygrywać z resztkami wilgoci pośniegowej.
W hydrologii, podobnie jak w fotografii, liczy się pogoda i… cierpliwość. Na tę chwilę ogromnych rozlewisk po prostu nie widać na horyzoncie.
Szansa na spektakularne rozlewiska w tradycyjnych miejscach (jak np. widok z punktu widokowego w Burzynie czy „morze” pod Wizną) w ciągu najbliższych dwóch tygodni wynosi poniżej 10%. Jeśli się pojawią to będą „chwilowe”.
Nie ma nikogo innego na świecie, kto by chciał się mylić tak ja, w chwili kiedy pisze te słowa. Tęsknie za wiosennymi rozlewiskami i niebywałymi widokami, które z sobą przynoszą. Natury jednak nie da się oszukać.
Do zobaczenia na szlaku nad Biebrzą i Narwią tym razem prawdopodobnie w butach trekkingowych, a nie w wysokich butach gumowych lub w woderach.
Pamiętaj, że mój blog jest bogatym źródłem informacji i inspiracji dla fotografów.
Prawdziwy człowiek – Prawdziwa fotografia
Jeżeli cenisz treści, które dla Ciebie przygotowuję,
masz możliwość wyrażenia swojego uznania,
na przykład poprzez zafundowanie mi symbolicznej, wirtualnej kawy.




