Czy można zaplanować zdjęcie?

Czy zdjęcia są wyłącznie dziełem przypadku i zbiegu okoliczności. Czy też można je precyzyjnie zaplanować? Często słyszę: „miałeś szczęście będąc w dobrym czasie i dobrym momencie”. Wtedy się tylko uśmiecham.

Wielokrotnie już podkreślałem, że prawie wszystkie moje zdjęcia powstają w moich marzeniach. Widzę je „oczyma wyobraźni” znacznie wcześniej niż zostaną zrobione, jeszcze przed tą chwilą, w której ustawiam aparat. Po prostu moja fotografowanie opiera się przede wszystkim na wyobraźni, natomiast technika oraz inne elementy wyposażenia pozwalają optymalnie z niej korzystać. Oczywiście, jak każdy facet kocham gadżety i mam za wiele drobiazgów w plecaku, jednak zawsze staram się z nich twórczo korzystać. Uzupełniają moje pomysły o konkretne rozwiązania np. często wykorzystuję latarkę. Nawet nie za bardzo widać jej udział w konkretnych kadrach… a jednak.

Dlatego moje fotografowanie ma kilka etapów. Najwięcej czasu pochłania poszukiwanie dobrych miejsc, w których mogę wykonać zdjęcia, z których będę zadowolony. Nawet nie zdjęcia… potrzebuję w zasadzie tylko jednego ujęcia. Nieustannie gdzieś idę, jadę i ciągle się rozglądam.

Patrzę i blisko i daleko, wiem co potrafią moje obiektywy i szukam dla nich odpowiednich zadań. Dobry fotograf musi umieć patrzeć i musi mieć na to czas. Jeżeli mój umysł zajmują inne myśli niż te związane z fotografią, niczego nie jestem w stanie zobaczyć i z takiego spaceru wracam bez pomysłów na zdjęcia. Wędruję a w mojej głowie powstają kolejne kadry, niczym rodzaj filmu: scena przy zachodzącym albo wschodzącym Słońcu, Księżyc w pełni albo rozświetlone chmury tak to mniej więcej ma wyglądać. W zasadzie mógłbym już wówczas narysować na kartce papieru szkic finalnego kadru.

Często robię fotonotatki za pomocą smartfona. Późniejsze przeglądanie wykonanych tak szkiców przypomina mi o miejscach i moich zdjęciowych planach. Potem, w trakcie kolejnego etapu, cierpliwie wracam w to samo miejsce, aż wszystko ułoży się w sposób mocno zbliżony do tego, który sobie wymyśliłem.

Wielokrotnie czekam tygodniami. Nie zrażam się porażkami ani nie zadowalam się półproduktami. Tak powstałe zdjęcia uważam za najciekawsze. Oczywiście jestem niezmiernie szczęśliwy, kiedy zdarzą mi się dobre kadry wykonane „w biegu”, jednak dzieje się tak sporadycznie i nawet nie staram się na nie polować. Wiem, że potem będę rozczarowany. Szkoda czasu… co najwyżej robię kolejną smartfonową notatkę.

Z kilku tegorocznych zaplanowanych zdjęć jestem bardzo zadowolony. Wreszcie zrobiłem zdjęcie młodych bocianów w gnieździe na tle zachodzącego słońca. W ubiegłym roku zabrałem się za realizację tego ujęcia już za późno. Młode już swobodnie latały. Okazało się, że nie chciały siedzieć w gnieździe w trakcie malowniczych zachodów. Teraz wszystko było jak sobie obmyśliłem.

Rodzina na swoim. fot. Marek Waśkiel

 

Natomiast zdjęcie bociana w aureoli powstało już „przy okazji” fotografowania zachodu Słońca nad Narwią. Zobaczyłem bociana siedzącego na stodole, który już w zasadzie zasypiał, moja obecność go nie płoszyła i mogłem ustawić się pod odpowiednim kątem, umieszczając jego sylwetkę na tle Księżyca.

Jednak, aby przybrał odpowiednią pozę moja żona, stojąca opodal musiała kilka razy klasnąć w dłonie, czyli po prostu go przebudzić. Czy jest to zdjęcie przypadkowe? Otóż nie do końca! W ubiegłym roku przymierzałem się do podobnego ujęcia z bocianami obsiadającymi drzewo ale pogoda pokrzyżowała moje podchody. Teraz, kiedy nadarzyła się „okazja” wiedziałem co ma robić… krok po kroku.

“Święty” Bocian. fot. Marek Waśkiel

 

Inne zaplanowane zdjęcie to Mleczna Droga nad szosą przez Puszczę Knyszyńską. Czekałem na nie przez kilka miesięcy, aż wszystko ułoży się w wymyślony kadr.

Dwie Drogi. fot. Marek Waśkiel

Czy zatem jest to jedyna droga ku dobrym zdjęciom. Z pewnością nie. Nie ma takiej jedynej i dobrej drogi! Po prostu taki sposób pracy najbardziej mi odpowiada i daje wymarzone efekty. Jeżeli masz inny sposób na świetne kadry, stosuj go bez żadnych ograniczeń!

Pozdrawiam
Marek Waśkiel

 

MAREK WAŚKIEL – fotografik i stale podróżujący dziennikarz. Współpracował z magazynami National Geographic, Podróże, Maxim, Focus, Dom i Świat oraz wieloma innymi tygodnikami i dziennikami. Był fotoedytorem w miesięczniku Podróże i zastępcą redaktora naczelnego w magazynie Poznaj Świat. Popularyzator wiedzy o fotografii prowadzący warsztaty i kursy, autor kilku albumów fotograficznych, poradników fotograficznych oraz przewodników turystycznych. Miłośnik Polski Wschodniej i dawnych Kresów Rzeczypospolitej. Obecnie jest red. naczelnym magazynu FotoGeA.com

Najnowsze zdjęcia Marka Waśkiel na FB

Mój Kanał na YouTube 

Pobierz, Przeczytaj i Zmień
Twój Sposób Fotografowania!

 

TO TEŻ JEST BARDZO CIEKAWE:

Author: Marek Waśkiel

Share This Post On

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *