Czasami, gdy wędruję z aparatem po lesie, przypominam sobie te wszystkie gorące dyskusje toczone na forach i w grupach fotograficznych. Mam wrażenie, że gdyby przybysz z inne planety wylądował dziś na Ziemi i poczytał, o czym piszą fotoamatorzy, uznałby, że fotografia to skomplikowana dziedzina inżynierii materiałowej i optyki, a nie sztuka wizualna. Gdzieś po drodze do idealnego kadru zgubiliśmy samą radość z patrzenia na świat.
Dlaczego zapominamy o robieniu zdjęć?
Przyglądając się temu, jak dziś podchodzimy do naszej pasji, zauważam kilka powtarzających się problemów. Oto pułapki, w które wpadamy najczęściej:
1. Zbyt dużo teorii, za mało kurzu na butach
Chłoniemy niezwykle szczegółową wiedzę, analizujemy wykresy i testy laboratoryjne. Problem w tym, że poznawanie tych niuansów pożera czas, który powinniśmy spędzić w plenerze, z aparatem w ręku. W efekcie za dużo czasu poświęca się na teorię, która nigdy nie jest sprawdzana w praktyce. Nawet jeśli już ktoś wybierze się na plener to fotografuje przy byle jakim świetle i cokolwiek.

2. Powielanie mitów i nieśmiertelne legendy
Obieg informacyjny jest pełen nieprawdziwych podpowiedzi, które wchodzą do kanonu, bo nigdy nie zostały rzetelnie zweryfikowane w terenie. Wciąż pokutuje mnóstwo starych porad, które zupełnie nie pasują do możliwości współczesnej fotografii cyfrowej. Świetnym przykładem jest choćby powszechny mit odległości hiperfokalnej, przez który wielu fotografów odrzuca świetne, klimatyczne kadry, tylko dlatego, że gałązka na trzecim planie nie jest ostra jak brzytwa (przy 1000 krotnym powiększeniu na monitorze).
3. Ugrzęźnięcie w sprzętowych okopach
Tracimy niesamowite ilości energii na jałowe dyskusje o sprzęcie, z których nie wynika absolutnie nic pożytecznego dla fotografującego. Po prostu obecnie na ogół nie produkuje się ani złych aparatów ani obiektywów. Zatem z technicznego punktu widzenia można uzyskać obrazy o bardzo zbliżonej jakości, bez względu jakiej marki jest aparat.
Przeczytaj też: Przestań się oszukiwać. 5 mitów, które psują zdjęcia krajobrazowe
4. Technika wypiera sztukę
To bodaj najbardziej bolesny problem. Mamy potężny brak równowagi: dominuje wiedza dotycząca czysto technicznych aspektów fotografowania. Równocześnie widać ogromne luki w umiejętności komponowania, widzeniu korzystnego światła i plastyki obrazu. Strefa twórcza na ogół jest na bardzo niskim poziomie. Potrafimy idealnie naświetlić nudny motyw, ale mamy potężny problem z zauważeniem w terenie ciekawego tematu.
Krótki wniosek
Recepta jest zaskakująco prosta: mniej czasu na teorię, zdecydowanie więcej na praktykę. Naucz się wreszcie widzenia, spostrzegania i świadomego komponowania sceny. Zostaw w spokoju sprawy techniczne. Na ogół wystarczy powolne ale dobre poznanie aparatu poprzez poczytanie jego instrukcji obsługi.
Jeśli czujesz, że kręcisz się w kółko, po prostu skorzystaj z moich podpowiedzi, które przekazuję w różnej formie kursów. Dlaczego warto? Bo nauka ze mną to czyste, zweryfikowane w terenie konkrety, co po prostu drastycznie skraca Twoją drogę do dobrych zdjęć. Zamiast błądzić – zaczynasz tworzyć.
Poznaj skuteczne techniki kreatywnego fotografowania.
Sprawdź mój kurs fotografii online.
Poznaj Pakiet Kursów i Zaoszczędź 1000 zł
Patrząc na te bolączki, sam podjąłem pewną decyzję. Od teraz na moim blogu oraz kanale YouTube znajdziecie zdecydowanie mniej techniki, a znacznie więcej relacji z plenerów. Chcę Was inspirować do wyjścia z domu i zmierzenia się z twórczością. Bo najlepsze światło i najciekawsze kadry zawsze czekają na zewnątrz, a nie przed monitorem komputera.
Moje NAJNOWSZE ZDJĘCIA znajdziesz w GALERII na stronie: https://waskiel.pl/podlasie/
Pamiętaj, że mój blog jest bogatym źródłem informacji i inspiracji dla fotografów.
Prawdziwy człowiek – Prawdziwa fotografia
Jeżeli cenisz treści, które dla Ciebie przygotowuję,
masz możliwość wyrażenia swojego uznania,
na przykład poprzez zafundowanie mi symbolicznej, wirtualnej kawy.





