Wybór obiektywu dla początkujących fotografów bardzo często okazuje się trudniejszy niż wybór samego aparatu. Pojawia się wiele liczb, oznaczeń i opinii, które zamiast pomagać, potrafią skutecznie zniechęcić do podjęcia decyzji. Nic dziwnego — obiektyw nie jest tylko dodatkiem do aparatu, ale narzędziem, które w największym stopniu wpływa na to, jak widzisz i fotografujesz świat.
Początkujący fotograf zwykle staje przed dylematem: jeden uniwersalny obiektyw czy kilka wyspecjalizowanych? Stałoogniskowy czy zoom? Jasny, ale drogi, czy tańszy i bardziej uniwersalny? W gąszczu porad łatwo odnieść wrażenie, że bez „właściwego” obiektywu nie da się robić dobrych zdjęć.
Ten artykuł nie jest listą polecanych modeli ani poradnikiem zakupowym. Jego celem jest uporządkowanie podstawowych pojęć i sposobu myślenia o obiektywach, tak abyś potrafił świadomie wybrać narzędzie dopasowane do swoich potrzeb. Bez mitów, bez skrótów myślowych i bez presji, że musisz kupić coś natychmiast.
Jeśli zrozumiesz, jak działają ogniskowa, przysłona i jaki jest wpływ wielkości matrycy na widziany obraz, wybór konkretnego obiektywu stanie się prostą decyzją, a nie źródłem frustracji.
Podstawowe zasady przy wyborze obiektywu
Wielu początkujących fotografów bardzo dużo uwagi poświęca wyborowi korpusu aparatu fotograficznego, kompletnie pomijając znaczenie obiektywu. Tymczasem za ostrość zdjęcia, jego kolor i kontrast, pracę pod światło oraz obecność różnych wad optycznych odpowiada jakość obiektywu.
Jednak dobór obiektywu nie jest wcale takim prostym zadaniem. Kłopot wynika z faktu, że każdy z fotografów ma swoją indywidualną wizje kadrów, które chciałby zrealizować i do takiego zadania sam musi dobrać właściwe narzędzia (w tym obiektyw).
Dlatego jak ognia unikam odpowiedzi na pytania początkujących fotografów jaki obiektyw mam kupić, ponieważ najpierw trzeba wiedzieć: co i w jaki sposób chcesz fotografować.
Każdy z fotografów musi tę decyzję podjąć sam w oparciu o swoją wizję konkretnego kadru oraz swoją wiedzę dotyczącą techniki fotografowania. Mówienie np. „kup sobie obiektyw o ogniskowej 50 mm i tzw. jasność f/1.8” jest poradą albo z gruntu fałszywą albo bardzo prawdziwą, ale nie uniwersalną. Są osoby, które z takiej ogniskowej korzystać będą bardzo często i stworzą znakomite kadry, ale będą i takie, którym obiektyw o takich parametrach nigdy się nie przyda.
Poznaj skuteczne techniki kreatywnego fotografowania.
Sprawdź mój kurs fotografii online.
Poznaj Pakiet Kursów i Zaoszczędź 1000 zł
Najważniejszy czynnik przy wyborze obiektywu
Najważniejszym czynnikiem decydującym o wyborze obiektywu jest tematyka, którą fotografujesz oraz Twój budżet. Poniekąd także system, w którym jesteś, ponieważ w niektórych systemach wybór obiektywów o dobrych parametrach może być mocno ograniczony.
Bardzo chciałbym podkreślić: fakt, że fotograf tworzy znakomite zdjęcia jakimś konkretnym modelem obiektywu oznacza, że potrafi zaplanować kadr, wykorzystując swoje umiejętności i potencjał narzędzi.
Żaden obiektyw sam z siebie nie wykonuje doskonałych albo kiepskich zdjęć. Wszystko zależy od wizji i warsztatu. Jeśli nie wiesz, co i jak chcesz fotografować, zakup sprzętu o najlepszych parametrach nie rozwiązuje żadnego problemu.
Jak wybrać obiektyw do fotografowania
Jak zatem wybrać obiektyw? Zacznijmy od podstaw. Po pierwsze – obiektywy można wymieniać jedynie w niektórych klasach aparatów np. lustrzankach i bezlusterkowcach. W kompaktach obiektyw jest zainstalowany na stałe i już nie ma możliwości jego wymiany. Jednak w tej grupie aparatów, podobnie jak w telefonach, można zakładać nasadki na obiektyw, które nieco zmieniają albo kąt widzenia albo stopień odwzorowania czyli np. nasadki tele albo makro.

Przykład systemu obiektywów nasadkowych do smartfona
Warto wiedzieć, że na rynku sprzedawane są obiektywy wyposażone w autofokus (czyli system automatycznego ostrzenia) i takie, którymi możesz ostrzyć wyłącznie ręcznie. Bardzo często obiektywy z autofocusem mają możliwość wyłączenia systemu ostrzenia automatycznego i przestawienia go w tryb ostrzenia ręcznego.
Natomiast obiektywy z ostrzeniem manualnym pozostają zawsze „jedynie manualne” i ostrość nastawiamy specjalnym pierścieniem na korpusie obiektywu. Spotkałem już całkiem sporo osób, które kompletnie nie zwracały uwagi na ten element wyposażenia obiektywu i przyzwyczajone do nieustannej pracy autofokusa dziwiły się, że powstają wyłącznie nieostre zdjęcia. Są kategorie fotografii, w których obecność AF w obiektywie nie jest wymagana, ale z pewnością jest znacznie więcej takich, w których jest on po prostu nieodzowny.

Przykład obiektywu z możliwością wyłącznie ręcznego (manualnego) ostrzenia.
Wybór obiektywu a ogniskowa
Po drugie – obiektywy dzielą się na takie, które są stałoogniskowe oraz te, które nazywamy zoomami, lub inaczej obiektywami zmiennoogniskowymi.
No dobrze, ale co to jest ta ogniskowa?
Problemem użytkowników aparatów fotograficznych oraz obiektywów jest ustalenie pewnych wartości standardowych oraz ustalenie jasnych definicji. Popularyzując fotografię, stosuje się różne uproszczenia i przyjmuje nie w pełni prawdziwe definicje. W przeciwnym razie musielibyśmy przedstawiać mnóstwo wzorów bowiem np. optyka to dział fizyki, zajmujący się między innymi badaniem natury światła itp. oraz optyka to także dział techniki, badający światło i jego zastosowania w technice.
Co to jest ogniskowa obiektywu
Podanie definicji ognikowej obiektywu (Wikipedia) nie wiele wnosi:
Ogniskowa, odległość ogniskowa – odległość między ogniskiem układu optycznego a punktem głównym układu optycznego, na przykład odległość środka soczewki od punktu, w którym skupione zostaną promienie świetlne, które przed przejściem przez soczewkę biegły równolegle do jej osi. Ogniskową można określić zarówno dla soczewek i ich układów, jak i dla zwierciadeł.
Czy z twórczego punktu widzenia pozwala to na zrozumienie zastosowania ogniskowej w fotografii? Mam spore wątpliwości.
Wydaje mi się, że poznając fotografię warto zapamiętać, że ogniskowa odpowiada za kąt widzenia obiektywu. Coś jest standardowym kątem widzenia, coś szerokim, a coś wąskim. Adam Mickiewicz napisał: czucie i wiara silniej mówi do mnie, niż mędrca szkiełko i oko… fotografia jest procesem twórczym i można być świetnym fotografem nie znając zasad fizyki oraz bardzo złym fotografem świetnie rozumiejąc zasady matematyki i fizyki.
Ogniskowa obiektywu a ludzkie oko – zbiór mitów
Od pewnego czasu twierdzi się, że ludzkie oko skupia się uważnie na stożku o kącie widzenia około 55 stopni, co przełożono na ogniskową 43 mm dla obiektywu, który jest podpięty do matrycy o rozmiarach pełnej klatki czyli 36 mm na 24 mm. Z tego powodu obiektywy o ogniskowej 50 mm podpięte do partów z matrycą pełnoklatkową (o czym za chwilę) uznano za zbliżone kątem widzenia do ludzkiego widzenia zasadniczego i zaczęto nazywać standardowymi.
Ta próba uzasadnienia nie jest prawdziwa, chociażby z powodu ludzkiego widzenia dwojgiem oczu, a aparat ma tylko jedno „oko”. Rzeczywisty obraz, jaki ruszające się ludzkie oko jest w stanie „ogarnąć” to prawie 180 stopni.
Generalnie porównanie ludzkiego wzroku do ogniskowej obiektywu ma się nijak, bo to dwa różne sposoby obrazowania. Jednak ludzką rzeczą jest upraszczać i stwierdzenie, że obiektyw 50 mm, dla aparatu FF, ma kąt widzenia taki jak ludzkie oko jest pewnego rodzaju skrótem myślowym, ponieważ w takiej sytuacji mniej więcej to, co widzimy w wizjerze odpowiada rzeczywistości. Jednak tylko mniej więcej. Nie będę więc podważał utrwalonego mitu i dla potrzeb tej opowieści przyjmijmy, że faktycznie ogniskowa 50 mm jest standardowa.
Zapamiętaj: 50 mm daje kąt widzenia zbliżony do tego, który kojarzymy jako „naturalny” w fotografii, ale to jest konwencja historyczna, a nie precyzyjna analogia do ludzkiego oka! W wyniku pewnych założeń i uproszczeń obiekty o większym kącie widzenia, niż obiektyw standardowy 50 mm dla pełnej klatki, nazywa się więc szerokokątnym, a o mniejszym kącie widzenia teleobiektywami.

Obiektyw o ogniskowej 50 mm bywa bardzo dobrym narzędziem dla fotografa.
Ogniskowa obiektywu – co naprawdę oznacza
Ogniskowa (np. 24 mm, 35 mm, 85 mm) jest cechą samego obiektywu, wynikającą z jego konstrukcji optycznej. I to jest kluczowe zdanie, które rozwiązuje większość nieporozumień.
Obiektyw o ogniskowej 35 mm:
-
zawsze pozostaje obiektywem 35 mm, niezależnie od tego, do jakiego aparatu czy matrycy go podłączysz.
Zapamiętaj: Nie zmienia ogniskowej:
-
wielkość matrycy,
-
marka aparatu,
-
tryb fotografowania.
Jeśli zmienisz wielkość matrycy np. poprzez wymianę aparatu np. z pełnej klatki na tzw. APSC to zmienia się kąt widzenia, czyli to, jak duży fragment sceny zarejestrujesz na zdjęciu obiektywem o tej samej ogniskowej.
Dlaczego matryca ma znaczenie
Zapamiętaj: Różnice w odbiorze ogniskowej wynikają wyłącznie z rozmiaru matrycy.
Matryca pełnoklatkowa (Full Frame) jest fizycznie większa niż matryca APS-C.
Mniejsza matryca rejestruje tylko centralną część obrazu, który obiektyw „rysuje” na płaszczyźnie obrazowej.
Efekt jest prosty:
-
kadr staje się węższy,
-
zdjęcie wygląda tak, jakby było bardziej przybliżone,
-
ale nie jest to żadne powiększenie optyczne.

Przykład wielkości matryc w aparatach cyfrowych
Obiektyw a mnożnik ogniskowej
Pojawia się więc termin mnożnik ogniskowej oznaczający stosunek rozmiarów klatki 36 na 24 mm czyli tzw. pełnej klatki do rozmiarów zastosowanej matrycy. Aby z niego korzystać, trzeba wiedzieć, jakiej wielkości jest matryca w naszym aparacie i stosować odpowiedni tzw. mnożnik ogniskowej. Dla aparatów z matrycą APSC – czyli o połowę mniejszą niż pełna klatka firm Nikon, Sony i Pentax wynosi on 1,5x, dla APSC Canona 1,6x a dla 4/3 i Micro 4/3 2x.
Zatem obiektyw o ogniskowej 50 mm naniesionej na jego korpusie dla matryc APSC w Nikonie i Sony będzie rejestrować obraz centralnej części „jakby o ogniskowej 75 mm” (1,5X), a podpięty do korpusu systemu Micro 4/3 jakby o ogniskowej 100mm (2x) – widzianej na pełnej klatce. Tutaj ważna uwaga – mnożnik ogniskowej nie powoduje osiągania rzeczywistych dużych powiększeń, a jedynie wycina fragment tego, co rejestruje matryca o rozmiarze 36 na 24 mm.
Natomiast jeżeli chcemy, aby matryca APSC zarejestrowała obraz zbliżony do tego, jaki rejestruje obiektyw 50 mm na pełnej klatce, to musimy do tego aparatu podpiąć ogniskową około 35 mm, bo 35 x 1,5 da nam ogniskową ok 52 mm. Dla micro 4/3 na obiekty powinny być naniesione 25 mm, aby obraz pod względem kątu widzenia pokrywał się z tym, który możemy zarejestrować na pełnej klatce z ogniskową 50mm.
Ktoś bardziej zorientowany może teraz zapytać: „ale kupiłem obiektyw dedykowany do matrycy APS-C, np. takie w Nikonie mają oznaczenie DX, to już nie muszę nic przeliczać, prawda?”
Musisz przeliczać – pomimo zaprojektowania danego obiektywu dla matryc APS-C lub systemu Mikro 4/3, oznaczenia ogniskowej podawane na obiektywie są zawsze wartościami fizycznymi i pozostają niezmienne. Oznaczenie np. DX w Nikonie lub u innych producentów np. DC, Di II, RF-S itd. mówi tylko o wielkości kręgu obrazowego, a nie o zmianie ogniskowej. Obiektywy z takimi oznaczeniami rysują obraz o mniejszym kręgu obrazowym, dopasowanym do mniejszej matrycy nie zmienia się jego ogniskowa lub kąt widzenia w odniesieniu do pełnej klatki.
I tu bardzo ważne doprecyzowanie:
Ekwiwalent ogniskowej nie opisuje obiektywu, tylko pomaga porównać kąt widzenia do pełnej klatki, która jest punktem odniesienia.
Obiektyw się nie zmienia. Zmienia się tylko to, jaką część obrazu rejestruje matryca.

Mnożnik ogniskowej nie powoduje osiągania rzeczywistych dużych powiększeń, a jedynie wycina fragment tego, co rejestruje matryca o rozmiarze 36 na 24 mm.
Najczęstsze błędy w myśleniu o ogniskowej
Warto je raz na zawsze wyeliminować. Nieprawdziwe jest stwierdzenie, że:
-
obiektyw „staje się inną ogniskową” po podpięciu do APS-C,
-
matryca APS-C „przybliża obraz”,
-
APS-C daje większe powiększenie.
Prawda jest prostsza:
-
mniejsza matryca = węższy kąt widzenia,
-
a cała reszta to tylko sposób opisu tego zjawiska.
Wybór obiektywu a wielkość matrycy
Wielkość matrycy nie zmienia wartości przysłony obiektywu. Obiektyw o jasności f/1.8 pozostaje obiektywem f/1.8 niezależnie od tego, czy jest podpięty do aparatu z matrycą pełnoklatkową, APS-C czy Mikro 4/3. Wartość przysłony jest cechą konstrukcji obiektywu i wynika z relacji między jego ogniskową a średnicą otworu przysłony.
Kluczowe parametry obiektywu opisuje się właśnie poprzez ogniskową oraz maksymalny otwór względny, czyli najmniejszą możliwą wartość przysłony oznaczony literką f, przy której do matrycy dociera najwięcej światła. Otwór względny bywa potocznie nazywany „jasnością obiektywu” i jest to określenie umowne, powszechnie stosowane w fotografii.
Przykładowo zapis Nikon Nikkor 50 mm f/1.8 oznacza, że obiektyw ma ogniskową 50 mm oraz maksymalny otwór względny f/1.8. Te wartości są stałe i nie zmieniają się wraz z typem aparatu, do którego obiektyw zostanie podłączony.
Warto pamiętać, że liczba przysłony działa odwrotnie niż intuicja podpowiada początkującym. Im większa liczba po literze „f”, tym mniejszy fizyczny otwór przysłony i tym mniejsza ilość światła dociera do matrycy. Dla przykładu f/4 oznacza większy otwór niż f/11, a tym samym więcej światła.
Jeśli masz problem z zapamiętaniem tej zależności, pomocne może być myślenie o wartościach przysłony jak o ułamkach. Liczba 1/4 jest przecież większa niż 1/11, co oznacza, że otwór przysłony przy f/4 jest większy niż przy f/11.
Na koniec ważne doprecyzowanie, które często bywa pomijane: choć przysłona f/1.8 zawsze przepuszcza tę samą ilość światła niezależnie od matrycy, to efekt końcowy na zdjęciu zależy od wielkości matrycy. Mniejsze matryce dają przy tym samym kadrze i tej samej przysłonie większą głębię ostrości, co bywa błędnie interpretowane jako „mniejsza jasność” obiektywu. Optycznie jednak nic się nie zmienia. Inaczej wygląda obraz jest rejestrowany.
Czy warto wybrać obiektyw stałoogniskowy
W obiektywach stałoogniskowych mamy tylko jedną ogniskową powiedzmy 50mm i za jej pośrednictwem oglądamy i fotografujemy scenę. Jeśli się przybliżamy, widzimy mniejszy fragment sceny. Jeżeli się oddalimy, widzimy większy fragment tej samej sceny. Natomiast w obiektywach zmiennoogniskowych, inaczej nazywanych zoom, w jednym obiektywie mamy zainstalowany pewien zakres ogniskowych. Stając w tym samy miejscu i pokręcając pierścieniem zoom w wizjerze widzimy mniejszy lub większy wycinek kadru.
Obiektywy stałoogniskowe zwykle są mniejsze i lepiej zbudowane, niż zoom. Chociaż oczywiście na rynku jest mnóstwo tanich obiektywów stałoogniskowych o kiepskiej jakości optycznej i jakości wykonania – z reguły natomiast wyróżniają się niską ceną. Zoom natomiast zapewniają przede wszystkim wygodę użytkowania.

Przykład obiektywu typu zoom 24 -70 mm i stałej przysłonie f/2.8
Utarło się przekonanie, że jakość obrazu z obiektywów stałoogniskowych jest znacznie lepsza niż z zoomów. Z reguły jest to prawda, ale nie ma już takiej przepaści pomiędzy jakością obrazu z obiektywów zoom, a jakością obrazu z obiektywów stałoogniskowych.
W wielu wypadkach nie będziemy w stanie odróżnić jakości obrazu i powiedzieć, jakim obiektywem zostało zarobione to konkretne zdjęcie. Trzeba jedynie porównywać obiektywy podobnej klasy, ponieważ jeżeli dokonamy nieadekwatnych porównań, to wychodzą nam dziwne wyniki.
Trochę zapomina się i pomija fakt, że na rynku są nadal obiektywy budowane do fotografii analogowej, gdzie nośnikiem był film z naniesioną emulsją światłoczułą i ich konstrukcja nie spełni w 100% wymagań fotografii cyfrowej rejestrującej obraz na matrycy. Osobiście nie jestem zwolennikiem stosowania tych obiektywów w fotografii cyfrowej, ale rzecz jasna jest to kwestia osobistych upodobań i wyborów.
Czy warto wybrać drogi obiektyw
W obiektywach z wyższej półki cenowej stasowane są skomplikowane układy optyczne, znakomite soczewki i powłoki. Zawsze spotkamy jednak typowe problemy związane z optyką. Ogólnie można przyjąć zasadę, że tańsze obiektywy będą miały te wady bardzo widoczne, natomiast droższe mogą mieć je mniej zauważalne. Podstawowe trzy wady to dystorsja, flara i aberracja chromatyczna. Dystorsja czyli zakrzywienia prostych linii, najbardziej zauważane w obiektywach szerokokątnych, jednak warto pamiętać, że także i obiektyw o długich ogniskowych nie są od tej wady wolne.
Dystorsja beczkowa powoduje, ż linie wyginają się na zewnątrz kadru natomiast dystorsja poduszkowa widoczna jest w postaci wyginania się linii do wnętrza kadru. Programy graficzne takie jak np. Lightroom umożliwiają korygowanie tej wady w wielu modelach obiektywów.

Przykłady typów dystorsji obiektywów
Drugim istotnym problemem mogącym występować w obiektywie jest flara. Występuje ona kiedy promienie słońca odbijają się w niepożądany sposób od soczewek we wnętrzu obiektywu. W rezultacie zmniejsza się kontrast i spada ogólna jakość obrazu.
Przed niechciana flarą można ochronić się używając osłony przeciwsłonecznej obiektywu, która czasami nazywana jest tulipanem.
Wreszcie trzecią wadą obiektywów jest aberracja chromatyczna objawiająca się różnokolorowymi paseczkami, prążkami czasami jakby obwódką przebarwień szczególnie widocznych na krawędziach i w szczegółowych detalach zdjęcia. Konstruktorzy walczą z tą wadą, ponieważ wpływa ona na ostrość rysunku i kontrast obrazu.

Przykład aberracji chromatycznej kolorowe obwódki na krawędziach
Dlatego w niektórych obiektywach jest mniej widoczna, bo stosuje się specjalne rozwiązania technologiczne. Tę wadę można także likwidować w programach graficznych.
Wybór obiektywu a perspektywa
Zapewne najłatwiej jest zauważyć jaką rolę w fotografii odgrywa ogniskowa obiektywu. Obiektyw szerokokątny o krótkiej ogniskowej pozwala uchwycić wielki obszar fotografowanej sceny, teleobiektyw, czyli obiektyw o długiej ogniskowej umożliwia wyizolowanie jakiegoś jej fragmentu. Ważne jest także przyglądanie się perspektywie. Perspektywa w zdjęciu to rodzaj przestrzennego związku pomiędzy konkretnymi obiektami ujętymi w kadrze.
Obiegowa i absolutnie nieprawdziwa opinia mówi, że szerokokątne jakby powiększają perspektywę, a teleobiektyw ją kompresują. Tu jednak warto przypomnieć, że perspektywa zmienia się wraz ze zmianą pozycji aparatu oraz kąta, pod jakim jest on ustawiony. Kiedy zbliżamy się do obiektu pokazywanego w kadrze np. na pierwszym planie, natychmiast powodujemy, że obiekt, który jest dalej, wydaje się jeszcze bardziej odległy. Kiedy oddalamy się od fotografowanego obiektu, jest odwrotnie, dystans pomiędzy tym na pierwszym planie, a pozostającymi w oddali wydaje się mniejszy. Perspektywa zmienia się więc tylko wtedy, gdy to my zmieniamy swoją pozycję.

Przykład użycia obiektywu szerokokątnego
Zmieniając pozycję, najprawdopodobniej zmieniamy także ogniskową, za pomocą, której robimy zdjęcia. Jeśli uważnie się przyjrzymy to stosując obiektyw szerokokątny, jesteśmy z reguły bliżej fotografowanego obiektu, inaczej mówiąc tematu zdjęcia. Wówczas zajmuje on w kadrze dużo miejsca. Jeżeli pragniemy fotografować ten sam obiekt z dłuższą ogniskową, należy cofnąć się i potem i sfotografować go z większej odległości.
Główny obiekt w obu zdjęciach może wyglądać podobnie, jednak same zdjęcia będą się różnić ze względu na zmianę perspektywy spowodowaną odległością i kątem pod jakim ustawiony był obiektyw. Teleobiektyw trochę bardziej kompresuje perspektywę, przez co odległości wydają się mniejsze. Obiektyw szerokokątny sprawia, że w zdjęciu mieści się więcej elementów, a obiekty w tle ze względu na dużą odległość wydają się zdecydowanie mniejsze.
Inaczej mówiąc: stosując obiektyw szerokokątny pokazuje się więcej zatem perspektywa zostaje wizualnie zmieniona. Kiedy zastosujemy obiektyw o długiej ogniskowej, widzimy fragment sceny i co za tym idzie rola perspektywy w wizualnym przekazie także się zmienia ponieważ na ogół widać mniej elementów w kadrze.
Zapamiętaj: zmiana perspektywy wynika ze zmiany pozycji fotografa względem obiektu, a nie z samej ogniskowej. Ogniskowa tylko określa jak daleko możemy stanąć, by uzyskać dany kadr.
Ten e-book to 52 konkretne pomysły na zdjęcia krajobrazowe.
Każdy z nich możesz wykorzystać jako podpowiedź dla Twoich kadrów.
Obiektywy zoom i stałoogniskowe
Obiektywy szerokokątne występują w co najmniej dwóch rodzajach: zoom oraz jako stałoogniskowe. Zoomy dla matryc pełno klatkowych występują np. jako ogniskowe 12-24, 14-24, 14-30, 15-30, 16-35 mm. Różnią się jasnością. Spotykamy takie, które mają stałe światło np. f/2.8 lub f/4 w całym zakresie ogniskowych oraz takie, w których tzw. jasność jest zmienna dla różnych ogniskowych np. f/3.5 do f/5.6.
Używane są najczęściej do fotografowania rozległych widoków lub scen w ograniczonej przestrzeni np. mały pokój jeśli chcemy pokazać go jak najobficiej. Rzecz jasna – im krótsza ogniskowa, tym szersze pole widzenia.
Te obiektywy pokazują też jakby rozciągniętą perspektywę. Obiekty położone blisko przedniej soczewki wydają się być szersze niż są w rzeczywistości, natomiast te znajdujące się dalej wydają się być mniejsze i położone dalej.
Bardzo często taki sposób odwzorowania rzeczywistości wykorzystywany jest przez fotografów pejzażu łącząc potencjał pierwszego planu z pozostałą częścią krajobrazu. Kolejną cechą tej grupy obiektywów jest możliwość tworzenia rozległej głębi ostrości.
Po domknięciu przysłony do f/16 oraz właściwym ustawieniu płaszczyzny ostrości i wykorzystaniu ogniskowej w zakresie 14-16 mm można pokazać prawie cały pejzaż jako ostry. Jednak tego typu obiektyw sprawdzą się nie tylko w fotografii krajobrazu. Można je wykorzystać do fotografowania przyrody, architektury, wnętrz, także przemyślane powiedziałbym specjalistyczne portrety.
UWAGA: W fotografii jest ciągle w obiegu mit odległości hiperfokalnej. Jednak zapamiętaj: Odległość hiperfokalna to pojęcie stworzone dla odbitek oglądanych z określonej odległości, a w fotografii cyfrowej pozostaje jedynie przybliżeniem, nie jest precyzyjną metodą ustawiania ostrości. Odległość hiperfokalna nie gwarantuje idealnej ostrości zdjęcia. Powtarzam: to pojęcie powstało na potrzeby fotografii analogowej i odbitek oglądanych o określonym rozmiarze z określonej odległości. W fotografii cyfrowej, gdzie zdjęcia oglądamy na monitorach i w dużych powiększeniach, hiperfokalna jest tylko orientacyjnym przybliżeniem, a nie precyzyjnym narzędziem ustawiania ostrości.

Przykład portretu wykonanego obiektywem szerokokątnym.
Wybór obiektywu a ogniskowa
Według różnych podziałów grup obiektywów te, które mają ogniskową powyżej 50mm zalicza się do teleobiektywów. Wiem, że na ogół teleobiektyw kojarzmy z tak zwaną długą lufą czyli dużymi zoomami rzędu powiedzmy 70-300 mm, albo 200-500 mm czy 150-600 mm niż z obiektywem o ognikowej powiedzmy 90 czy 105 mm. Ich zastosowanie widzimy jako wypełnieni kadru obrazem daleko znajdującego się obiektu powiedzmy dzikiego ptaka lub zwierzaka albo sceny podczas zmagań sportowych. Jednak mają znacznie więcej zastosowań m.in. fotografia natury, zwierząt, architektury, portret, reportaż, oraz pejzaż.
W gruncie rzeczy są najbardziej uniwersalnymi i najczęściej stosowanymi typami obiektywów w fotografii. Pozwalają na bardzo piękne i skuteczne wyizolowanie interesujących nas obiektów z ogromnej widzianej przez nas przestrzeni.
Przy małej wartości przysłony pozwalają na uzyskiwanie płytkiej głębi ostrości. Im dłuższa ogniskowa, przy zachowaniu tej samej płaszczyzny ostrości i wartości przysłony tym mniejszy jest zakres rejestrowanej ostrości.
Ogniskowa np. 300 mm przy przysłonie f/5.6 odwzoruje ostro mniejszy zakres odległości od płaszczyzny ostrości niż powiedzmy obiektyw o ogniskowej 100 mm. Fotografowanie obiektywami o bardzo długich ogniskowych niesie sporo problemów np. prawidłowe ustawienie ostrości i zachowanie ostrości w kadrze. Przy długich ogniskowych nawet niewielkie drżenie rąk owocuje powstaniem nieostrych ujęć.
Można się w takich niebezpiecznych sytuacjach posiłkować stabilizacją obrazu (tu przypominam, że trzeba ja wyłączyć podczas fotografowania z statywu) oraz trzeba pamiętać o tym, by w czasie fotografowania z tzw. ręki nie stosować zbyt długich czasów ekspozycji. Najczęściej dobiera się jako najdłuższy ten czas, który jest nieco krótszy od efektywnej ogniskowej (mnożnik ogniskowej). Czyli dla 50 mm podpiętej do matrycy o pełnej klatce lepiej jest stosować /125 s niż 1/60 s a dla 300 mm 1/500 niż 1/250 s.

Fotografia ptaków wymaga użycia długich ogniskowych np. 500 mm
Stabilizacja obrazu – w obiektywie czy w korpusie?
W opisach obiektywów i aparatów bardzo często pojawia się pojęcie stabilizacji obrazu. Jej zadaniem jest ograniczenie poruszenia zdjęcia podczas fotografowania z ręki, szczególnie przy dłuższych czasach naświetlania i dłuższych ogniskowych.
Warto wiedzieć, że stabilizacja może występować w dwóch miejscach:
– w obiektywie,
– lub w korpusie aparatu.
Stabilizacja w obiektywie
W tym rozwiązaniu stabilizowany jest układ soczewek wewnątrz obiektywu. Obiektyw „kompensuje” drobne drgania rąk, przesuwając odpowiednie elementy optyczne.
Zaletą stabilizacji w obiektywie jest to, że:
-
działa ona już na etapie tworzenia obrazu,
-
stabilizowany obraz widać w wizjerze,
-
bywa szczególnie skuteczna przy dłuższych ogniskowych.
Wadą jest to, że:
-
stabilizację trzeba mieć w każdym obiektywie osobno,
-
obiektywy ze stabilizacją są zwykle droższe.
Stabilizacja w korpusie aparatu
W tym przypadku stabilizowana jest sama matryca, która porusza się w mikroskopijnym zakresie, kompensując drgania aparatu.
Zaletą stabilizacji w korpusie jest to, że:
-
działa z każdym obiektywem, także starszym lub manualnym,
-
nie trzeba dopłacać za stabilizację w każdym obiektywie,
-
szczególnie dobrze sprawdza się przy krótszych i średnich ogniskowych.
Wadą może być to, że:
-
przy bardzo długich ogniskowych stabilizacja w obiektywie bywa skuteczniejsza,
-
w niektórych systemach obraz w wizjerze nie zawsze jest stabilizowany.
Co wybrać w praktyce?
Nie ma jednego „lepszego” rozwiązania. Oba systemy spełniają to samo zadanie i w codziennej fotografii różnice nie są kluczowe dla początkujących.
Ważniejsze jest, by pamiętać, że:
-
stabilizacja pomaga tylko przy poruszeniu aparatu,
-
nie zatrzyma ruchu fotografowanego obiektu,
-
nie zastąpi poprawnej techniki ani statywu w fotografii krajobrazowej.
Jeśli Twój aparat lub obiektyw ma stabilizację, traktuj ją jako wsparcie, a nie rozwiązanie wszystkich problemów.

Obiektyw o jakiej ogniskowej najlepiej wybrać
Jeśli zdecydujesz się na obiektyw, powiedzmy, 50 mm to będzie on bardzo użyteczny w wielu sytuacjach np. w fotografii reporterskiej, ulicznej, zbliżeniowej. Obiektywy o tej ogniskowej mają możliwość otwarcia przysłony do f/1.8 albo nawet f1.4 nadają się więc także do fotografowania w kiepskich warunkach oświetleniowych. Nieco dłuższe ogniskowe około 85 mm dedykowane są już bardzo często do fotografii portretowej i gwarantują znakomita ostrość oraz piękne oddane nieostrości.
Jedną z najbardziej popularnych grup teleobiektywów proponuje zoom o ogniskowej 70-300 z możliwością pracy przy przysłonie z zakresie f/4 do f/6.3 jednak na ogół aby uzyskać najbardziej ostry obraz trzeba używać przysłony f/8. Dla bardziej wymagających fotografów przygotowano więc zoomy o ogniskowej 70-200 i stałej przysłonie f/2.8 dla całego zakresu ogniskowych albo w tańszych propozycjach z f/4.
Najcięższymi i najdroższymi obiektywami tele są te o ogniskowej powiedzmy 300 mm i przysłonie f/2.8 albo 500 m i przysłonie f/4. Wykorzystują je najczęściej zawodowi fotografowie sportu oraz przyrody. Dla mniej zasobnych miłośników fotografii przede wszystkim przyrodniczej przygotowana jest propozycja zoomów i ogniskowej 150-600 mm lub 200-500 mm albo 80-400 mm. Pomimo, że większość takich modeli posiada stabilizację lub stabilizacja jest w korpusie naszego aparatu to zdecydowanie lepsze wyniki jeżeli chodzi o ostrość obrazu osiąga się fotografując ze statywu lub monopodu.
Kolejną grupą popularnych teleobiektywów są obiektyw makro. Ich ważną cechą jest możliwość korzystania ze skali odwzorowania 1;1 lub 1:2 co pozwala na rejestrowanie obiektów w ich naturalnej wielkości. Inne grupy obiektywów z reguły pomniejszają tzw. skalę odwzorowania. Obiektywy przeznaczone do makrofotografii ostrzą z bardzo małej odległości i zapewniają doskonała jakość obrazu. Można spotkać takie obiektywy o ogniskowej 60, 70 mm, 90 mm, 105 mm 180 mm czy 200 mm.
Obok wymienionych obiektywów warto wspomnieć także o innych konstrukcjach takich jak:
- Lensbay – obiektyw z giętkim tubusem pozwalającym na selektywne ostrzenie na fragment obrazu – manipulacja płaszczyzną ostrości
- Naleśnik – małe kompaktowe obiekty o stałej ogniskowej i niewielkich gabarytach, nadające się np. do street foto i fotografii podróżniczej
- Lomo – obiektywy o kiepskiej jakości nawiązującej obrazem do efektów tworzonych przez aparat Holga. Rozmyte, nieostre z kolorowymi przebarwieniami,
- Tilt/shift umożliwia zmienianie położenia płaszczyzny ostrości i regulowania kierunku i zakresu głębi ostrości. Używane do zawodowego fotografowania architektury, gdzie pozwalają na korygowanie linii zbieżnych.
- Lustrzane – ciekawa konstrukcja obiektywów o długiej ogniskowej pozwalającej zamknąć je w małej obudowie. Z reguły ogniskowa 500 lub 600 o stałej przysłonie f/8 często ze względu na swoją atrakcyjną cenę wykorzystywana przez początkujących miłośników fotografii przyrody.
Jak wybrać dobry obiektyw – podsumowanie
Jeśli po przeczytaniu tego artykułu masz już ogólny obraz, pojawia się naturalne pytanie: co w takim razie wybrać na początek?
Odpowiedź pozostaje niezmienna i celowo nie jest jednoznaczna — zastanów się, co naprawdę chcesz fotografować. Jakie tematy Cię przyciągają, w jakich sytuacjach najczęściej sięgasz po aparat i jak lubisz pracować w terenie.
Warto też pamiętać, że wybór obiektywu nie musi być decyzją „na zawsze”. Coraz więcej fotografów korzysta z wypożyczalni sprzętu, co pozwala sprawdzić dany obiektyw w realnych warunkach, zanim zdecydujesz się na zakup. To znacznie lepsze rozwiązanie niż kierowanie się opiniami z Internetu.
Jeśli zaczynasz fotografować, obiektyw dołączony do aparatu w zestawie w zupełności wystarczy do nauki podstaw. Nawet jeśli jego jakość jest przeciętna, pozwala zrozumieć kadrowanie, pracę z ogniskową i światłem. Z czasem — wraz z doświadczeniem — łatwiej ocenisz, czego naprawdę Ci brakuje i jaki obiektyw będzie dla Ciebie użyteczny.
Z mojego doświadczenia wynika, że dla wielu początkujących fotografów bardzo uniwersalnym wyborem jest obiektyw o zakresie ogniskowych 24–70 mm, 24–105 mm lub 24–120 mm, o jasności f/2.8 lub f/4. Taki obiektyw pozwala pracować zarówno szerokim kątem, jak i w okolicach ogniskowej „naturalnej” oraz krótkiego tele, dzięki czemu można fotografować krajobraz, sceny codzienne i detale bez ciągłej zmiany sprzętu.
W kolejnym kroku warto pomyśleć o uzupełnieniu zestawu:
-
obiektyw 70–200 mm lub 70–300 mm uczy świadomego kadrowania, pracy z perspektywą i głębią ostrości,
-
obiektyw szerokokątny pozwala lepiej opanować kompozycję w krajobrazie i fotografii przestrzeni.
Taki zestaw ogniskowych bardzo dobrze sprawdza się w fotografii pejzażowej. W fotografii przyrodniczej często potrzebne będą dłuższe ogniskowe lub obiektyw makro, a w fotografii portretowej klasycznym wyborem pozostaje obiektyw 85 mm, najlepiej o jasności f/1.8 lub f/1.4.
Nie warto też zapominać o 50 mm — prostej, klasycznej ogniskowej, która potrafi nauczyć bardzo dużo i w rękach uważnego fotografa daje znakomite efekty.

Mini poradnik: 12 kroków przy wyborze obiektywu
-
Zacznij od tematu, nie od tabelki z parametrami
Najpierw odpowiedz sobie: co chcesz fotografować najczęściej – krajobraz, przyrodę, portret, podróże, codzienność. -
Sprawdź, jaką masz matrycę i przestań się jej bać
Full Frame, APS-C, Mikro 4/3 – to nie lepsze i gorsze światy. To różny kąt widzenia przy tych samych ogniskowych. -
Ogniskowa to sposób patrzenia, a nie liczba do popisów
Zamiast pytać „jaka ogniskowa jest najlepsza”, pytaj: czy wolę szeroko i blisko, czy wężej z detalami. -
Nie myl ogniskowej z „przybliżeniem matrycy”
Ogniskowa obiektywu się nie zmienia. Zmienia się tylko to, ile obrazu rejestruje matryca. Reszta to skróty myślowe, które potem wracają w niemądrych komentarzach. -
Wybierz: zoom czy stałka – zgodnie z temperamentem
Zoom jest wygodny i elastyczny. Stałka uczy dyscypliny kadru. Oba wybory są dobre, jeśli pasują do Ciebie. -
Jasność nie jest obowiązkiem początkującego
f/2.8 bywa świetne, ale f/4 też potrafi zrobić robotę. Najpierw naucz się światła i świadomej ekspozycji – sprzęt niech będzie dodatkiem, nie wymówką. -
Stabilizacja pomaga, ale nie robi cudów
Przy zdjęciach z ręki jest wsparciem. Nie zamrozi ruchu obiektu i nie zastąpi statywu, gdy naprawdę zależy Ci na jakości. -
Ergonomia jest ważniejsza niż internetowe zachwyty
Jeśli obiektyw jest ciężki, niewygodny albo Cię męczy, w praktyce będziesz go unikał. A obiektyw, którego nie zabierasz, nie daje żadnych zdjęć. -
Ustal budżet i nie pozwól, żeby to sprzęt wybierał Ciebie
Określ górny limit i trzymaj się go. W fotografii łatwo wpaść w „dopłacę jeszcze trochę” – a potem okazuje się, że dopłaciłeś trzy razy. -
Kitowy obiektyw to nie wstyd – to etap nauki
Można się na nim naprawdę dużo nauczyć: kadru, ogniskowej, światła. Dopiero po czasie sensownie ocenisz, czego Ci brakuje. -
Testuj, wypożycz nim kupisz.
Jeśli możesz – wypożycz, pożycz, sprawdź. Jedno popołudnie fotografowania powie Ci więcej niż pięćdziesiąt recenzji. -
Wybierz obiektyw, który zachęca Cię do fotografowania
Nie chodzi o to, by mieć „najlepszy”. Chodzi o to, by chcieć wyjść z aparatem, patrzeć uważniej i wracać z obrazem, a nie z frustracją.
Pamiętaj, że mój blog jest bogatym źródłem informacji i inspiracji dla fotografów.
Prawdziwy człowiek – Prawdziwa fotografia
Jeżeli cenisz treści, które dla Ciebie przygotowuję,
masz możliwość wyrażenia swojego uznania,
na przykład poprzez zafundowanie mi symbolicznej, wirtualnej kawy.
Przeczytaj też:
Pomysły na zdjęcia w domu. W ten sposób wyzwolisz kreatywność i przezwyciężysz chandrę
Drogi sprzęt, wielkie rozczarowanie. Fotoamatorzy w trakcie zakupów nie stosują tych zasad
Fotografia dla początkujących 5 kluczowych umiejętności





