Lubię fotografować w tych samych miejscach. Fragmentach Podlasia które znam od lat. Wydawałoby się, że nie mogą mnie już niczym zaskoczyć. A jednak za każdym razem odkrywam w nich coś nowego. Inne światło, inny ton nieba, inny układ chmur, który na chwilę zmienia cały nastrój pejzażu. Te miejsca wciąż mnie uczą. Pokazują, że w fotografii nie chodzi o pogoń za odległymi celami, lecz o umiejętność kontemplacji chwili i dostrzeżenia piękna tu, gdzie jesteśmy.
Zamiast pędzić w nieznane, wolę czekać. Czekać na światło, na mgłę, na tę ulotną chwilę, w której pejzaż sam opowie historię. Często zadaję sobie pytanie: czy tam, gdzieś daleko, mógłbym zrobić zdjęcia, których nie mogę zrobić tutaj? Czy naprawdę potrzebuję majestatycznych gór czy wzburzonego morza, by poruszyć kogoś moim zdjęciem?
Nie mam ani jednego, ani drugiego. Na Podlasiu jest płasko. Tak jak w większości Polski. Ale czy to oznacza, że tu nie można znaleźć wzruszenia? Że nie ma tematów, które poruszą serce?

Nad rżyskiem. Jesień
Z czasem zrozumiałem, że emocje w fotografii nie zależą od niezwykłości krajobrazu, lecz od sposobu patrzenia. To, co zwykłe, potrafi stać się niezwykłe, jeśli spojrzymy na to z czułością i uwagą. Nie oznacza to oczywiście, że nie warto podróżować i poznawać świata. Jednak większość naszego życia toczy się w jednym, dobrze znanym miejscu — tam, gdzie mieszkamy. To właśnie tu najczęściej będziemy fotografować. Dlatego rozwijanie umiejętności dostrzegania piękna w codziennym otoczeniu przynosi największe korzyści i prawdziwie kształtuje wrażliwość fotografa.
Poznaj skuteczne techniki kreatywnego fotografowania.
Sprawdź mój kurs fotografii online.
Poznaj Pakiet Kursów i Zaoszczędź 1000 zł
W swoich ulubionych miejscach czekam na światło oraz „rozwój wydarzeń”. Co pewien czas odwiedzam starą gruszę. Jej czas dobiega końca, jest wyschnięta, zjadana przez pasożyty, na wiosnę pojawiaj się jeszcze na niej trochę liści. Zapewne wkrótce ją ktoś zetnie, podobnie jak inne rosnące kiedyś opodal. Okolice tej konającej gruszy są jednak miejscem ciekawych spotkań. Napotykam tu często np. dzięcioła czarnego, który poszukuje tu pokarmu. Dzięcioł czarny jest nazywany „lekarzem lasu”, ponieważ jego głównym pożywieniem są owady żerujące na drzewach. Nie wiem czy jego działanie przynosi ulgę tej gruszy ponieważ jest już podziurawiona jak sito. Jednak dzięcioł pozwala mi się fotografować z niezbyt dalekiej odległości. Oczywiście do chwili, gdy pozostaję w samochodzie. Co ciekawe kiedy odjeżdżam towarzyszy mi lecą równolegle do drogi nawet przez kilkaset metrów. Jakby żegnał się ze mną na swój ptasi sposób.
Zresztą takich miejsc na podobne spotkania z ptakami i zwierzętami mam w swoim ukochanym miejscu znacznie więcej jednak bardziej lubię obserwować zwierzęta niż je fotografować. Z reguły zwierzęta nie stanowią zasadniczego tematu kadru. Są częścią pejzażu — tak jak widzę je w rzeczywistości. Nie odzieram ich z kontekstu, w którym się znajdują. Nie chcę ich wyizolować, lecz pokazać w przestrzeni, w której żyją. Dopiero wtedy powstaje prawdziwy obraz natury: pełen współistnienia i równowagi. Taki kadr tworzy spójną opowieść o życiu, które trwa obok nas, choć często go nie zauważamy.

Jesienny pejzażyk z drzewkami, drogą i dzięciołem
I właśnie w tym tkwi sens fotografii krajobrazowej. Nie w egzotycznych podróżach, kiedy się nieustannie pędzi, ale w odkrywaniu na nowo tego, co mamy blisko i czego z reguły nie doceniamy. W patrzeniu z uważnością i w czekaniu na moment, w którym dostrzeżemy piękno. Ono tam zawsze jest i czeka na naszą uważność.
Dlatego warto mieć swoje ukochane miejsce — takie, do którego można wracać w każdej porze roku. Miejsce, które staje się naszym poligonem doświadczalnym, nauczycielem cierpliwości i wrażliwości. Bo dopiero wtedy zaczynamy naprawdę widzieć.
Nie szukaj daleko. Twoje miejsce szczęścia może być tuż za rogiem — na polnej drodze, nad małym stawem, pod samotnym drzewem. Idź tam, gdzie czujesz spokój. Obserwuj, czekaj i fotografuj.
Świat nieustannie się zmienia, a Twoje ukochane miejsce pokaże Ci to najlepiej.
Moje NAJNOWSZE ZDJĘCIA znajdziesz w GALERII na stronie: https://waskiel.pl/podlasie/
Pamiętaj, że mój blog jest bogatym źródłem informacji i inspiracji dla fotografów.
Jeżeli cenisz treści, które dla Ciebie przygotowuję,
masz możliwość wyrażenia swojego uznania,
na przykład poprzez zafundowanie mi symbolicznej, wirtualnej kawy.




