W fotografii krajobrazowej najczęściej przywoływane są obrazy o wschodzie słońca nad górami, z efektownymi chmurami i ciepłym światłem. Tymczasem codzienność wygląda inaczej: szaro, mokro i zimno, przy ograniczonym czasie i poczuciu, że aparat nie ma szans się przydać. Tego dnia śnieg dopiero zaczynał padać, światło było płaskie, a ja nie dysponowałem znaczną ilością czasu. Mimo to powstały trzy udane kadry oraz kilka wniosków, którymi chcę się z Tobą podzielić.
Bliski las zamiast dalekich gór
Na miejsce dotarłem w niespełna 20 minut, bez szczególnego planu i bez potrzeby organizowania całodziennej wyprawy. To istotny element tej historii — wartościowy plener nie wymaga dalekiej podróży. Jeśli wolnego czasu jest tylko kilkadziesiąt minut, wystarczy pobliski park, las lub łąka. Najważniejsze jest wyjście w teren z aparatem, zamiast odkładania zdjęć na „lepsze warunki”, które nierzadko w ogóle się nie pojawiają.

Leśny chaos – jak z niego wyciągnąć kadr?
Las, do którego się wybrałem, to zabagniona część puszczy. Mnóstwo powalonych drzew, połamane gałęzie, wysokie trawy, żadnej „pocztówkowej” kompozycji.
W takich miejscach szczególnie mocno widać, że krajobraz sam z siebie rzadko układa się w gotowy kadr. To my musimy ten porządek znaleźć lub zbudować.
Co zrobiłem:
- znalazłem fragment z leśnym strumieniem i ciekawą perspektywą,
- zwróciłem uwagę na układ linii – przekoszone pnie z przodu i pionowe drzewa w tle,
- szukałem rytmu: powtarzających się kształtów, kierunków, kontrastu między liniami prostymi i ukośnymi.
Połączenie lekko pochylonego świerka na pierwszym planie z pionowym rytmem drzew w tle stworzyło fundament jednego z ujęć.
Poznaj skuteczne techniki kreatywnego fotografowania.
Sprawdź mój kurs fotografii online.
Poznaj Pakiet Kursów i Zaoszczędź 1000 zł
Teleobiektyw w lesie: sprzymierzeniec porządku
Do pracy wybrałem teleobiektyw 70–200 mm (także z telekonwerterem 1,4×, kiedy potrzebowałem większego zbliżenia). W lesie to bardzo praktyczne narzędzie:
- zawęża kąt widzenia – odcina bałagan na bokach kadru,
- pozwala wyciągnąć z przestrzeni tylko te elementy, które są naprawdę ważne,
- kompresuje plan, dzięki czemu las z tyłu staje się gęstą, graficzną ścianą.
Zamiast błąkać się po lesie w poszukiwaniu „pięknego miejsca”, pracowałem długo w jednym punkcie, zmieniając głównie ogniskową, kadr i parametry naświetlania.

Głębia ostrości jako narzędzie budowania nastroju
Światło było płaskie, kontrast niewielki. W takich warunkach mniej można ugrać samym światłocieniem, a więcej – świadomą pracą głębią ostrości.
Zrobiłem serię zdjęć:
- z mocno otwartą przysłoną – aby wyraźnie oddzielić pierwszy plan od tła i podkreślić główny motyw,
- z domkniętą przysłoną – by pokazać więcej szczegółów w całej scenie, od traw po pnie drzew.
Porównanie tych kadrów dobrze pokazuje, jak bardzo zmienia się odbiór tego samego miejsca, gdy świadomie ustawiamy płaszczyznę ostrości. To ćwiczenie, które polecam każdemu: ten sam motyw, różne przysłony, różne ustawienia ostrości.
Przeczytaj też: Plener w mrozie. Kluczowe zasady, które ochronią sprzęt i Twoje zdjęcia
Filtr polaryzacyjny i ND nad leśnym strumieniem
Skoro był strumień – musiał się pojawić filtr polaryzacyjny. W takich warunkach pozwala:
- redukować lub wzmacniać odbicia w wodzie,
- lekko przyciemnić i nasycić barwy,
- uporządkować drobne refleksy na mokrych roślinach.
Przy jednym z kadrów dodałem jeszcze filtr ND o 5 działkach EV, żeby wydłużyć czas naświetlania i dopasować parametry do zamierzonego efektu. Tego typu filtry w lesie przydają się zwłaszcza wtedy, gdy pracujemy przy otwartej przysłonie, a mimo słabego światła czasy ekspozycji są wciąż zbyt krótkie jak na nasz pomysł.

Praktyka i… odrobina logistyki terenowej
Teren był bagnisty, ślisko, wszędzie woda. Statyw musiał stać stabilnie, aparat – być dobrze przykręcony. W pewnym momencie kamera nagrywająca vlog niemal wpadła do strumienia, bo postawiłem ją na niezbyt stabilnym pieńku. To dobry moment, żeby przypomnieć:
- sprawdzaj dobrze, gdzie stawiasz statyw,
- kontroluj mocowanie aparatu i stopki,
- przy deszczu lub śniegu warto mieć zwykły foliowy woreczek, którym można osłonić korpus i obiektyw.
To nie są efektowne gadżety, ale często ratują sprzęt i nerwy.
Przeczytaj też: Niezwykłe zdjęcia w zwykłych miejscach? Ten sposób fotografowania zmienia wszystko
Ile zdjęć to „dobry wynik” z krótkiego pleneru?
W tym lesie spędziłem około półtorej godziny. Wróciłem z trzema naprawdę sensownymi kadrami. Dla mnie to bardzo dobry rezultat.
W fotografii krajobrazowej celem nie jest zapełnienie karty pamięci, ale przywiezienie choć jednego zdjęcia, pod którym z przyjemnością podpiszemy się po latach. A czas jest tu świetnym „papierkiem lakmusowym”: dopiero po kilku miesiącach widać, które kadry naprawdę się bronią.
„Nie mam czasu na fotografię” – naprawdę?
Po drodze do lasu zatrzymał mnie patrol policji – lekkie przekroczenie prędkości, skończyło się na pouczeniu. To drobny epizod, ale dobrze pokazuje coś ważnego: zawsze znajdzie się pretekst, żeby nie jechać w teren.
A jednak:
- dojazd zajął około 20 minut,
- fotografowałem nieco ponad godzinę,
- wróciłem z porcją materiału i świeżą głową.
Jeżeli masz wolnych kilkadziesiąt minut – wyjdź do pobliskiego lasu, parku, nad rzekę. Nie czekaj na idealne prognozy. Zabierz psa, rodzinę, termos z herbatą… i aparat. Najważniejsze jest to, żeby być w terenie i ćwiczyć patrzenie.
Jeśli chcesz poćwiczyć kadrowanie…
Jeżeli temat świadomego kadrowania w różnych warunkach Cię interesuje, zapraszam do mojego e-booka „52 pomysły na świetne kadry”. Znajdziesz tam konkretne zadania do zrobienia przez cały rok, a pod każdym zdjęciem – opis, jak powstało, wraz z parametrami technicznymi.
To świetny sposób, żeby nie tylko wyjść z aparatem z domu, ale też wiedzieć co dokładnie fotografować i na co zwracać uwagę w kadrze.
Ten e-book to 52 konkretne pomysły na zdjęcia krajobrazowe.
Każdy z nich możesz wykorzystać jako podpowiedź dla Twoich kadrów.
Brzydka pogoda, mało światła i krótki czas to nie są wrogowie fotografa. To po prostu kolejne warunki, w których można – i warto – pracować. A las za miastem bywa znacznie lepszym nauczycielem fotografii niż najpiękniejsza raz w życiu wyprawa.
Moje NAJNOWSZE ZDJĘCIA znajdziesz w GALERII na stronie: https://waskiel.pl/podlasie/
Pamiętaj, że mój blog jest bogatym źródłem informacji i inspiracji dla fotografów.
Marek Waśkiel / Prawdziwy człowiek – Prawdziwa fotografia
Jeżeli cenisz treści, które dla Ciebie przygotowuję,
masz możliwość wyrażenia swojego uznania,
na przykład poprzez zafundowanie mi symbolicznej, wirtualnej kawy.





