Wiosenne i letnie burze mają to do siebie, że lubią testować naszą cierpliwość i refleks. Stoisz ze statywem, patrzysz w niebo – błysk! Potężne wyładowanie. Zanim jednak zdążysz zareagować, jest już po wszystkim. Widziałem tego dnia cztery wspaniałe błyskawice i zgadnijcie co? Dokładnie zero! Żadna z nich zapisała się na karcie mojego aparatu.
To jest najważniejsze dla udanego pleneru
Zobacz film:
Ale fotografia krajobrazowa to nie tylko spektakularne, szybkie działania, lecz przede wszystkim mozolne czekanie na światło. Tym razem na celownik wziąłem stary wiatrak. Ustawiłem szeroki kąt na 14 mm, domknąłem przysłonę do f/8 i obserwowałem, jak przepotężna, niemal czarna chmura przetacza się nad krajobrazem. W takich warunkach, gdy niebo grozi, a ziemia tonie w mroku, pojawienie się najmniejszej plamy słońca potrafi zamienić banalny widok w arcydzieło. Kluczem jest tu światłocień i odpowiedni pomiar punktowy, by chronić najjaśniejsze partie obrazu przed przepaleniem. Oczywiście, jak to na plenerze bywa, w końcu lunęło. Sprzęt wylądował w bagażniku – nie ze strachu przed zalaniem uszczelnionego korpusu, ale z czystego pragmatyzmu. Krople deszczu na przedniej soczewce to najszybszy sposób na zrujnowanie każdego ujęcia „ciapkami”, których potem nie sposób sensownie wyczyścić.

Gdy burza przeszła, zaczął się wyścig z czasem. Aplikacja pogodowa pokazała kolejny front, więc ruszyłem na wschód, polując na tęczę. Udało się zrobić dosłownie dwa zdjęcia, zanim ten kolorowy łuk bezpowrotnie zniknął. Dzień zamknąłem ujęciami złotej godziny i sylwetką samotnej brzozy na tle poszarpanych chmur.
Morał z tego wyjazdu jest jeden: natura rozdaje karty, ale żeby zagrać, trzeba siedzieć przy stole. Kto zwija statyw przy pierwszych kroplach deszczu, ten często traci swoje najlepsze kadry.
Jeżeli chcecie częściej otrzymywać podobne historie prosto z moich plenerów, wraz z rzetelną, twardą dawką wiedzy o sprzęcie i poszukiwaniu światła, zachęcam Was do zapisu na mój newsletter. Regularnie dzielę się tam konkretami, bez domniemań i mitów, pomagając Wam w rozwoju Waszej pasji.
Moje NAJNOWSZE ZDJĘCIA znajdziesz w GALERII na stronie: https://waskiel.pl/podlasie/
Pamiętaj, że mój blog jest bogatym źródłem informacji i inspiracji dla fotografów.
Prawdziwy człowiek – Prawdziwa fotografia
Jeżeli cenisz treści, które dla Ciebie przygotowuję,
masz możliwość wyrażenia swojego uznania,
na przykład poprzez zafundowanie mi symbolicznej, wirtualnej kawy.



