
Ogień nieba nad wodą
Nikon Z8, ISO 64, f/8 , 20 sek. / 14 mm
Są takie chwile, kiedy cierpliwość fotografa zostaje nagrodzona. Tuż po zachodzie słońca często wydaje się, że spektakl światła dobiegł już końca. Ale warto zostać jeszcze przez chwilę – nawet pół godziny po zachodzie – właśnie wtedy chmury potrafią „zapalić się” jego blaskiem. Tak było tego wieczoru. Spokojna tafla jeziora odbijała ogień nieba, a samotna łódka stała się naturalnym bohaterem kadru.
Zastosowałem długi czas ekspozycji. Pozwolił mi on nie tylko dobrze naświetlić scenę przy niskim ISO – co zapewnia wysoką jakość zdjęcia i ogranicza szumy – ale także „wygładzić” powierzchnię wody i wydobyć subtelne odbicia. To prosta, a jednocześnie niezwykle efektowna technika, dzięki której fotografia nabiera malarskiego charakteru. Dla zrównoważenia nieco większej jasności nieba niż tafli wody użyłem filtra połówkowego szarego.
Wniosek: W fotografii krajobrazowej cierpliwość często przynosi najlepsze efekty. Nierzadko prawdziwy spektakl światła rozpoczyna się dopiero wtedy, gdy większość fotografów zdąży już spakować sprzęt i opuścić plener.
Porada: Jeśli chcesz uzyskać podobny efekt, stosuj długie czasy ekspozycji – nie bój się sięgać po 20, 30 sekund, a nawet więcej. Konieczny będzie statyw i niskie ISO, by zachować jakość obrazu. Czasami potrzebny będzie jeszcze filtr ND. Woda stanie się gładka, a odbicia i kolory nabiorą wyjątkowej intensywności.
Więcej o tej technice uczę w kursie online „Magia Długich Czasów Naświetlania”
Pamiętaj, że mój blog jest bogatym źródłem informacji i inspiracji dla fotografów.
Jeżeli cenisz treści, które dla Ciebie przygotowuję,
masz możliwość wyrażenia swojego uznania,
na przykład poprzez zafundowanie mi symbolicznej, wirtualnej kawy.



