
Zimowy Poranek
Nikon Z8, ISO 64, f/8, 1/500 s , 14 mm
Wybrałem się na fotografowanie zimowego wschodu słońca. Lubię wracać w te same miejsca, aby czekać na odmienne światło, które całkowicie zmienia fotografowany pejzaż. Ruszyłem z domu mroźną nocą, aby przed świtem dotrzeć w dosyć odległe miejsce. Niebo było wprawdzie zachmurzone, ale miała pojawić się w nim luka, akurat w okolicach wschodu słońca. Liczyłem na to, że mi się powiedzie.
Ostatni fragment drogi wiódł przez zasypane śniegiem pola. W lukach chmur pojawiła się na chwilę tarcza księżyca w pełni. Dojechałem na miejsce i ruszyłem ku drzewu, które miało się stać tematem mojej kompozycji. Pamiętając, gdzie widziałem księżyc ustawiłem się dokładnie w tym kierunku oczekując na wschód słońca. Trochę dziwiłem się, że niebo tak powoli zmienia swoją jasność.
Dopiero po kilku minutach do mojego zmęczonego umysłu dotarło, że księżyc zachodzi na zachodzie!!! Wschód był za moimi plecami! Obejrzałem się za siebie i faktycznie tam już trwał poranny spektakl. Ruszyłem galopem przez zamrożone pole, aby stanąć na jego przeciwległym krańcu. Śmiałem się przy tym w głos ze swego “zaćmienia umysłu”, który od razu odarł mnie z poczucia pewności siebie. Czasami warto przeżyć taki “zimny prysznic”, by z pokorą wrócić do zastanawiania się nad swoim fotografowaniem.
Wniosek:
Błędy w terenie nie muszą nas frustrować — często są najlepszym sygnałem, by się zatrzymać, nie polegać na pewność siebie i na nowo otworzyć umysł i oczy. Fotografia to nie tylko technika, ale również pokora wobec świata i własnych przyzwyczajeń.
Porada:
Nawet jeśli znasz miejsce jak własną kieszeń, nie polegaj na pewności siebie. Sprawdzaj kierunki, patrz wokół siebie, obserwuj zmiany światła. Często najlepszy kadr rodzi się tam, gdzie wcale nie planowaliśmy patrzeć.
Pamiętaj, że mój blog jest bogatym źródłem informacji i inspiracji dla fotografów.
Prawdziwy człowiek – Prawdziwa fotografia
Jeżeli cenisz treści, które dla Ciebie przygotowuję,
masz możliwość wyrażenia swojego uznania,
na przykład poprzez zafundowanie mi symbolicznej, wirtualnej kawy.



