
Trzy pary rogów
Nikon Z8, ISO 3200, f/8 , 1/1000 s / 600 mm
Z reguły fotografuję zwierzęta jako element pejzażu. Dlaczego? Piszę o tym szerzej w jednym z moich wpisów na blogu, bo uważam, że w ten sposób mogę pokazać ich naturalne środowisko i opowiedzieć historię miejsca. Czasami jednak odchodzę od tej zasady i szukam innego spojrzenia – skupionego, intymnego, portretowego. Wtedy staram się uchwycić nie przestrzeń, lecz charakter.
Na tym zdjęciu chciałem pokazać bliskość i spokój, z jakim te potężne zwierzęta trwają obok siebie. Złote światło zachodzącego słońca wydobyło strukturę ich sierści i pięknie podkreśliło kształty rogów. Kiedy patrzę na ten kadr, sam zastanawiam się, co przyciągnęło mnie bardziej – troje oczu czy trzy pary rogów? To moment, w którym technika ustępuje miejsca czystemu wrażeniu – fascynacji i szacunkowi wobec natury.
Wniosek:
Warto mieć swoje fotograficzne zasady, ale jeszcze bardziej warto od czasu do czasu je łamać. Dzięki temu unikamy schematów i odkrywamy nowe sposoby patrzenia.
Porada:
Podczas fotografowania dzikich zwierząt skracaj czas ekspozycji, nawet kosztem wyższego ISO. Zwierzęta poruszają się nieustannie, dlatego lepiej mieć ostrą klatkę z lekkim szumem niż nieostre ujęcie. Korzystaj z długich ogniskowych, szeroko otwieraj przysłonę i obserwuj światło – to ono nadaje portretom życia.
Pamiętaj, że mój blog jest bogatym źródłem informacji i inspiracji dla fotografów.

Jeżeli cenisz treści, które dla Ciebie przygotowuję,
masz możliwość wyrażenia swojego uznania,
na przykład poprzez zafundowanie mi symbolicznej, wirtualnej kawy.