Zapytano mnie kiedyś, skąd biorę swoje pomysły na zdjęcia. Zatrzymałem się zaskoczony! Nie mam bowiem jakiegoś tajnego zeszytu, a w nim zbioru kadrów, które staram się wykonać. Nieustannie szukam ciekawych plenerów i usiłuję je pokazać w jak najlepszym świetle. Termin „w najlepszym świetle” nie jest przenośnią, najczęściej chodzi mi po prostu o niezwykłe światło dnia.

Jak znaleźć pomysły na zdjęcia

Moje pomysły na zdjęcia powstają podczas długich wędrówek. Każde świetne zdjęcie krajobrazowe musi być wcześniej wychodzone. Pokonuję dziesiątki kilometrów bacznie się rozglądając i zastanawiając, czy to co teraz widzę jako płaskie i banalne może być wspaniałe, gdy oświetli je fantastyczne światło? Często tak właśnie jest!

Obraz przedstawiający, że do pomysłu na ciekawe zdjęcie niezbędna jest wyobraźnia oraz rzemiosło.

Wyobraźnia i rzemiosło są elementami niezbędnymi do powstania ciekawego kadru.
Kiedy na tafli pojawiły się łabędzie musiałem szybko zmienić obiektyw, podnieść czułość i włączyć
tryb zdjęć seryjnych. Wówczas jeden z nich… 

Recepta na świetne zdjęcie

Kiedy zaczniemy się przyglądać ciekawym zdjęciom krajobrazowym, szybko się okaże, że rozwiązanie jest (uwaga: pozornie!) banalnie proste: umieść niepowtarzalny i atrakcyjny pierwszy plan w fantastycznym świetle na tle dramatycznego i dynamicznego nieba.

Problemem jest jedynie cierpliwość. Tej nam brakuje. Portale społecznościowe, gdzie najłatwiej jest pokazywać zdjęcia, muszą być każdego dnia karmione „nowym mięsem”, które nie musi być świeże (czyt. twórcze). Takie zdjęcia powinny powstawać szybko i być wykonywane w standardowych, popularnych miejscach. Najlepiej jeśli zostaną zrobione telefonem i przezeń natychmiast obrobione do oczekiwanego ideału. Niezawodnym ratunkiem będzie kilka suwaczków np. instagramowych filtrów i bum! Potwór został nakarmiony.

Publikuję sporo zdjęć na swojej stronie na Facebooku oraz na Instagramie – i oczywiście zapraszam do polubienia 😊. Z reguły raz w tygodniu umieszczam tam nowe zdjęcia. Lubię nowe technologie i cieszę się, że mogę je wykorzystywać. Jednak nie są to miejsca, w których potrafię odszukać dla siebie inspirację. Natchnienia szukam wyłącznie w terenie, podczas moich indywidualnych plenerów.

Obraz przedstawiający, że pomysły na zdjęcia mogą się pojawić podczas wykorzystania niebanalnej ekspozycji.

Cisza tego miejsca była cudowna. Potok niósł fragmenty lodu. Nie spieszyłem się,
było ciemno więc i 2 minuty ekspozycji mnie nie przestraszyły 🙂 Więcej o sposobach naświetlania zdjęć przeczytasz we wpisie ekspozycja w fotografii.

Samodzielność jest kluczem do pomysłów na świetne zdjęcia

Fotografia jest subiektywna oraz bardzo osobista. Jeżeli ma być dobra, musi być twórcza i samodzielna. Fotograf niczym średniowieczny żeglarz powinien z dumą i pychą wypłynąć w swej łupince na bezmiar oceanu w poszukiwaniu nieznanych lądów. Może go za to czekać wielka nagroda, może zdarzyć się także, że zostanie za swoją dumę ukarany. Jednak powinien ryzykować! Innej drogi do dobrych zdjęć nie ma. Kopiowanie jest skuteczne wyłącznie podczas nauki fotografii lub jeżeli poznajemy jej nowy rodzaj. Potem jednak jak najszybciej należy zdecydować się na samodzielność.

Tymczasem widzę, że owa radość poszukiwania i odkrywania umiera. Zamiast tego triumfy święci naiwna wiara, że jest oto regułka, dzięki której zdjęcia będą cudowne i wspaniałe. Poszukuje się zatem tajemnego szyfru jakiegoś układu przesłony, może oryginalnego filtra, może cudownego obiektywu, a z pewnością najnowszego aparatu i suwaczków Photoshopa, które zapewnią udane dzieło.

Nie ma takich szyfrów i nie ma takich reguł! Czasami są sugestie, drobne podpowiedzi, ale mogą się kompletnie nie sprawdzić w twojej sytuacji, nawet jeśli w innej dzięki nim powstał wspaniały kadr.

 

Poznaj Pakiet Kursów i Zaoszczędź 259 zł

Jak znaleźć pomysł na zdjęcia czyli reguła Trzech Kroków

W czasie pracy nad zdjęciami stosuję regułę trzech kroków: poznaj, polub, sfotografuj. Pomaga mi ona w docieraniu do świetnych pomysłów na zdjęcia.

Krokiem pierwszym jest poznanie

Najpierw oglądam, poznaję. Pokonuję w samotności setki kilometrów oraz wykonuję mnóstwo zdjęć smartfonem, który jest moim podręcznym notatnikiem. Zapamiętuję w nim lokalizacje, kadry, sposoby dojścia itp. Dzięki różnym aplikacjom oceniam kiedy warto wrócić w oczekiwaniu na świetne światło. W tym też czasie dochodzi do bardzo ważnego związku: albo zaczynam lubić to miejsce albo… nie.

Krok drugi czyli czy lubisz to miejsce

Jeżeli temat lub miejsce mnie poruszają i fascynują, stają się intrygujące wracam i zastanawiam się, czy je lubię. Innymi słowy, czy praca w tym miejscu sprawia mi przyjemność? Jeżeli tak, potem powracam wielokrotnie, aby zrobić takie zdjęcia, jakie sobie wymyśliłem, albo aby dać się zaskoczyć czymś, czego nie wymyśliłem przecież rzeczywistość bywa barwniejsza niż nasza wyobraźnia.

Poradnik Fotografii Krajobrazowej

Wiadomo, że nad zadaniami, które sprawiają nam przyjemność, pracujemy dłużej, wydajniej i skuteczniej. Czerpiemy z tego radość i satysfakcję. A radość fotografowania jest w moim przypadku niezwykle ważna.
Fotografowanie mnie bawi, dlatego ciągle to robię i nie narzekam na nudę. Bez takiego zaangażowania robienie zdjęć byłoby katorżniczym zajęciem pozbawionym sensu, a efekty byłyby mizerne. Warto też pamiętać, że poszukiwanie nowych, ciekawych miejsc jest inspirujące, podobnie jak wracanie do tych, które się na chwilę porzuciło.

Zdarza się, że obserwując niezwykłe pejzaże lub zdarzenia wbrew zawodowej logice nawet nie wyciągam aparatu. Patrzę, podziwiam i daję się wówczas porwać chwili. Bez rozpraszania. Całkowicie.

Myślenie jak ów cudowny pejzaż sfotografować zabiłoby magię chwili. Być może szkoda, że nie mogę się z Wami podzielić wszystkimi widokami, które mogłem obejrzeć? Jednak owe chwile najdłużej zostają w mej pamięci i stają się rodzajem oczyszczenia ze zgiełku współczesnego świata.

Obraz przedstawiający, że obszar, w którym fotografujemy może mieć znaczny wpływ na pomysły na zdjęcia.

Staram się fotografować blisko miejsca, w którym mieszkam. Wówczas mam największą szansę na wykorzystywanie każdego skrawka korzystnej pogody. Jednak wybieram się też w dalsze podróże. W tym poradniku możesz przeczytać, jak fotografować zorzę polarną.

Krok trzeci czyli fotografowanie

Jeżeli znam miejsce oraz je lubię to fotografowanie staje się niezwykle proste. Z reguły wówczas wiem, dokąd się udać i o jakiej porze, aby zrobić wymarzone zdjęcie. Podejmuję takie próby, aż osiągnę efekt na którym mi zależało. Nie zadowalam się byle jakim kadrem. Wracam wielokrotnie i kompletnie nie przejmuję się pozornymi porażkami. One uczą pokory i cierpliwości. Te zaś przekładają się na rewelacyjne kadry. Wiem, że niczego nie muszę ale mogę wszystko!

Tak kolekcjonuję swoje pomysły na zdjęcia. Potrzebna jest otwartość umysłu i spostrzegawczość. Podczas prowadzonych przeze mnie warsztatów fotografii krajobrazowej widzę, jak wiele osób, pomimo moich uwag i próśb, nie rozgląda się, nie obserwuje otoczenia i w efekcie omija cudowne kadry.

Większość z nas oczekuje „niezwykłości” dostarczonych pod nos. Jeżeli nie wyrobi się w sobie nawyku samodzielnego osiągania ciekawych kadrów nie ma co liczyć na rewelacyjne zdjęcia. Kopie chociaż czasami bardzo dobre jednak są gorsze od oryginałów. Nie warto do końca swoich dni tylko podglądać innych twórców. Trzeba cierpliwie i powoli tworzyć swoje zdjęcia.

Życzę wielu udanych kadrów i zapraszam do przeczytania innych wpisów na moim blogu o fotografii.