Odkryj prawdziwą radość fotografowania

Obraz przedstawiający logo portalu fotograficznego waskiel.pl

Żubr, żubrówka i fotografia

utworzone przez | sty 30, 2023 | Foto Blog | 8 Komentarze

Serdecznie zapraszam Cię na wspólną podróż w poszukiwaniu ciekawych zdjęć przyrody na Podlasiu. Dziś będziemy fotografować majestatyczne żubry. Żubry żyją na Podlasiu… wydawałoby się od zawsze. Mało osób wie, że na początku XX wieku gatunek ten, jako żyjący na wolności, został całkowicie wytępiony! Tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, aż do września 1929 r. w Puszczy Białowieskiej nie było ani jednego żubra!

Fotografowanie żubrów na Podlasiu

👉 Opanuj Najskuteczniejsze Techniki Fotografowania | Kursy Fotografii Online Od Podstaw

Jeszcze w XIX w. było w Puszczy Białowieskiej bardzo dużo żubrów, dane mówią o ogromnej liczbie ok. 1,8 tys. sztuk. Na skutek rabunku podczas I wojny światowej, dokonanej głównie przez wojska niemieckie oraz kłusownictwa, w 1920 r. nie było tu już ani jednej sztuki! W różnych miejscach na świecie pozostało wówczas jedynie 12 sztuk jak piszą naukowcy: żubra nizinnego o naturalnych cechach (z tego zaledwie 7 pochodzenia białowieskiego).

Żubry restytycja 2019Matka i córka – na zimowej sesji.

W okresie międzywojennym oraz po II wojnie światowej polskim naukowcom wspartym finansowo przez Rodaków (narodowe zbiórki) udało się uratować i przywrócić ten piękny gatunek. 19 września 1929 r. do specjalnej zagrody w Puszczy Białowieskiej z ogrodu zoologicznego w Berlinie przybył samiec o imieniu Borusse, do którego dowieziono samicę Bisertę, to one dały początek następnym pokoleniom.

Od samego początku wyróżniono dwie linie hodowlane żubrów. Najważniejszą jest białowieska (nizinna) obejmującą zwierzęta będące bezpośrednimi potomkami żubrów białowieskich (pochodzących ze stada żyjącego kiedyś w Puszczy Białowieskiej). Druga obejmuje linię białowiesko-kaukaską, obejmującą zwierzęta posiadające domieszkę krwi żubra kaukaskiego.

Żubry żyją także na wolności

Przywrócenie żubrów w Puszczy Białowieskiej okazało się skutecznym działaniem. Na koniec roku 2017 w Polsce żyło 1873 osobników. Z tego w hodowlach zagrodowych znajdowało się 238 sztuk, a w hodowlach wolnych 1635 sztuk. Obecnie – według danych Księgi Rodowodowej Żubrów – zwierzęta te żyją w 30 krajach w Europie, a także w Brazylii i Kanadzie.

W promieniu ok. 100 km o miejsca, w którym mieszkam, na wolności żyją dwie duże grupy (oczywiście nie w jednym stadzie!) liczące łącznie jedna ok. 650 sztuk, a druga ok. 150 sztuk, czyli prawie połowa polskich żubrów będących na wolności! Latem są rozproszone po gęstwinach puszcz województwa podlaskiego w małych grupach (oczywiście przede wszystkim w Puszczy Białowieskiej i Puszczy Knyszyńskiej), jednak zimą tworzą duże stada wychodzące na okoliczne pola.

Żubry są wielkie i majestatyczne. Uwielbiam ich obserwowanie oraz fotografowanie.

Silny i szybki jak żubr

Żubr jest największym dziko żyjącym ssakiem w Europie. Jego rozmiary uzależnione są od wieku i płci. Samiec, zwany potocznie też bykiem, waży od 440 do 920 kg, a wysokość takich osobników w kłębie dochodzi do 188 cm. Samice, nazywane też krowami, ważą od 320 do 640 kg. U byków cechą szczególnie charakterystyczną jest dysproporcja pomiędzy potężnym przodem ciała, a stosunkowo nikłym zadem. Ciało żubra pokrywa płowo-brunatna sierść, doskonale stapiająca się z otoczeniem. Zimą często bywa przyprószona śniegiem.

Wydaje się, że z powodu takich rozmiarów jest on powolny. Nic bardziej mylnego! Żubry potrafią biec z prędkością do ok. 40 km/h. Bez kłopotu przeskakują rowy i płoty. Chociaż ze względu na swą masę te ostatnie najczęściej po prostu taranują.

Żubr europejski (Bison bonasus) podlega w Polsce ścisłej ochronie gatunkowej. Czasami słyszy się doniesienia o kłusownikach zabijających żubry oraz o odstrzale dokonywanym za zgodą Ministerstwa Ochrony Środowiska na osobnikach chorych oraz agresywnych.

Żubry lubią rzepak

Żubry na czas zimy wychodzą z puszczańskich gęstwin i wychodzą na łąki i pola. Łatwiej jest i zdobywać pożywienie. Jeżeli zima jest lekka, wędrują w kilku stadach po około 20 – 30 sztuk. Podczas zimy mroźnej i śnieżnej łączą się w duże. Wówczas ich liczba może przekraczać nawet 100 osobników. Takie stada zwane przez naukowców grupą mieszaną, utworzone są przez krowy, tzw. młodzież 2 – 3 letnią, cielęta i okresowo dorosłe byki.

Przewodniczką takie stada, jak zauważyłem jest na ogół starsza krowa prowadząca cielę. Samce na ogół wędrują w grupkach po 2-do 6 sztuk. Około 60% samców bytuje samotnie i to na nie trzeba pilnie uważać. Bywają po prostu agresywne i niebezpieczne! Nikomu do tej pory nie udało się oswoić żubra, który na ogół traktuje człowieka co najmniej z dużym dystansem.

Trzy gracje 🙂

Zimowe stada wędrują po otwartych przestrzeniach i przystają na dłużej w miejscach, gdzie odnajdą coś co im smakuje. Kiedy mieszkają w lesie, podstawę diety stanowią rośliny zielne i trawy odnajdywane na dnie lasu i na zrębach na leśnych łąkach i na polach uprawnych w pobliżu lasów. Dorosły żubr dziennie potrzebuje od czterdziestu do sześćdziesięciu kilogramów pożywienia. Od pewnego czasu, szczególnie zimą, ich przysmakiem są kłącza rzepaku. Zimą swój pokarm wygrzebują spod śniegu. Dlatego na wielu zdjęciach mają tak pięknie ośnieżone pyski.

Żubry nie jedzą żubrówki

Warto wspomnieć, że żubry nie jedzą aromatycznej trawy, zwanej popularnie żubrówką. Jej naukowa nazwa to turówka wonna i jest byliną należącą do traw (jest jeszcze podobna do niej turówka leśna). Rośnie w wielu miejscach, ale w Polsce utożsamiana jest z Puszczą Białowieską. Jej wysokość sięga do ok. 50-60 cm. W Polsce jest ona objęta ochronną częściową na terenie całego kraju. Oczywiście powszechnie znany jest jej bardzo intensywny smak i zapach. Od bardzo dawna po solidnym wysuszeniu żubrówka była używana w medycynie ludowej na dolegliwości układu pokarmowego oraz jako przyprawa do wódek i likierów. Trawa żubrówka nie smakuje żubrom i wcale jej nie jedzą. Swą nośną nazwę zawdzięcza faktowi pochodzenia z „żubrowego lasu” czyli z Puszczy Białowieskiej.

żubry żubr blog Marek WaśkielStado w śnieżnej zadymce. fot Marek Waśkiel

Natomiast trawa żubrówka jest obecna w wódce zwanej „Żubrówką” (przynajmniej być tam powinna). Od 1928 r. (z przerwą 1936 -1945) przez wiele lat produkowana była wyłącznie w białostockim Polmosie (gdzie prawdopodobnie opracowano jej recepturę). Jej proces produkcji polega… najogólniej na zmieszaniu żytniego spirytusu rektyfikowany z wywarem z turówki wonnej. Powstała w ten sposób wódka uzyskuje szczególny smak, aromat oraz żółtawy kolor.

Każda oryginalna butelka Żubrówki zawiera jedno źdźbło turówki. Według zapewnień producenta odpowiednio przycięte, jest wkładane ręcznie do butelek. Ma ono jednak wyłącznie charakter dekoracyjny – nie ma wpływu na kolor i smak wódki. Obecnie marka „Żubrówka” – jak wiele utożsamianych z polską marek wódek (Bols, Żubrówka, Absolwent i Soplica), należy do rosyjskiego koncernu Russian Standard Corporation.

Tropami żubra

Tym razem nie musiałem ich długo szukać. Stado liczące około 80 sztuk znajdowało się w niewielkiej dolinie, oczywiście na rzepakowym polu pokrytym śniegiem. Trzeba było do niego jednak podejść.

Nie mam w zwyczaju fotografowania dziko żyjących zwierząt z okna samochodu. Niestety taki sposób robienia zdjęć wybrało wielu „fotografów przyrody”, których napotykam na swoich ścieżkach.

Pół biedy, kiedy stoją na szosie albo publicznej drodze i traktują auto jako mobilną czatownię. Niestety coraz częściej rozjeżdżają terenówkami pola i lasy czyniąc więcej szkód niż żerujące tutaj dzikie zwierzęta.

Wiem, że większość saren, jeleni, żubrów itp. nie boi się jadących aut. Można się wówczas do nich mocno zbliżyć. Jednak nieomal wjeżdżanie samochodem w stado żubrów oraz ich przepędzanie za pomocą aut z pól (przez rolników co już kilka razy obserwowałem) uważam za wielkie nieporozumienie.

Kurs Fotografii dla Początkujących

Żubry i ludzie

Żubry w dużym stadzie na ogół nie boją się ludzi i kiedy już po kilku spotkaniach przekonują się, że człowiek nie robi im krzywdy, pozwalają na podchodzenie. Oczywiście to one decyzją jaką odległość uznają ze bezpieczną i po prostu z reguły się odsuwają od zbytnio naprzykrzających się ludzi. Jednak potrafią też ulec panice i wówczas ruszają biegnąc przed siebie nieomal na oślep. Odbijają się od siebie, jak kule bilardowe i trudno jest ocenić, dokąd zmierzają. Widziałem jak szybko biegają, więc zawsze zachowuję bezpieczny dystans.

Patrzę i podziwiam

Żubry z Puszczy Knyszyńskiej i Białowieskiej obserwuję od kilku lat. Potrafię (chyba?) już kilka rozpoznać. Głownie po dosyć oczywistych cechach np. jak ułamany róg albo bardzo specyficzna sylwetka. Wiem, że kiedy stoję spokojnie, nie wykonuję żadnych gwałtownych ruchów oraz się zbytnio do nich nie zbliżam, czują się bardzo swobodnie. Pasą się, kładą się na ziemi i odpoczywają, młode byczki zaczynają swe poszturchiwania i gonitwy. Bardzo lubię takie nieomal domowe sceny.

Spacer tuż za wsią.

Podczas zbliżania się człowieka do grupy starsze osobniki stają do intruza przodem, a za ich plecami chowają się młode. Jeżeli uznają, że nic im nie grozi, szybko zajmują się swymi sprawami. Tym razem też szybko się uspokoiły i mogłem patrzeć na ich potężne, jakże piękne sylwetki. W czasie zimy ich futro gęstnieje i staje się mocno brązowe z lekkim odcieniem srebra. Potem późną wiosną i wczesnym latem przestają już być tak niezwykłe, ponieważ często pokryte są nieeleganckimi kłakami.

Jak odszukać żubry?

Trzeba je po prostu wytropić. Stado żyjące na wolności przemiesza się dosyć wolno, jednak jak już wspomniałem, czasami bywa przepędzane, innym razem poszukuje bardziej bezpiecznego miejsca. Wówczas potrafi przemieścić się na odległość nawet kilkudziesięciu kilometrów jednego dnia. Oczywiście obecność w stadzie cieląt znacznie spowalnia ich marsz. Nawet duże stado potrafi być niewidoczne, ponieważ może stać w dolince osłoniętej pagórkami.

zubr samiec marek waskiel blog o fotografii Samotny samiec po zachodzie słońca. fot. Marek Waśkiel

Po prostu trzeba być cierpliwym i poświęcić czas na ich odszukanie. Jak już wspomniałem, nie warto do nich podchodzić zbyt blisko, aby nie spłoszyć stada. Nie wolno też osaczać stada poprzez zbliżanie się ze wszystkich stron. Wówczas z pewnością będzie bardzo zaniepokojone i może stać się nawet agresywne, chcąc bronić najmłodszych członków stada. Pamiętaj, że to Ty jesteś intruzem w ich świecie. Jeśli nie znasz ich zwyczajów możesz wpaść w tarapaty.

Żubry czym fotografować

Najbardziej przydatne będą aparaty z wysokim efektywnym ISO, ponieważ żubry są w nieustannym ruchu i należy stosować krótkie czasy ekspozycji. Obiektyw o ogniskowej około 400-500 mm to minimum. Nawet przy krótkich czasach ekspozycji bardzo pomocny będzie statyw, albo co najmniej monopod. Używam najczęściej obiektywu o ogniskowej 200-500mm ze stałym światłem f 5,6, pełnoklatkowej lustrzanki. Oczywiście mam też monopod albo statyw. Na zestaw aparat plus obiektyw zakładam woreczek ochronny z tworzywa sztucznego. Chroni go przed śniegiem.

Sprzęt trzeba zapakować w wygodny plecak, ponieważ żubry stoją w miejscach, do których można dotrzeć jedynie pieszo. Wędrówka po śniegu bywa bardzo uciążliwa więc na nogi załóż wygodne buty, a siebie ubierz w solidną odzież. Najlepiej niech będzie to kilka warstw z zewnętrzną odporną na wiatr. Zimą żubry uwielbiają otwartą przestrzeń, gdzie czasami bardzo mocno wieje. Połączenie wiatru z mrozem solidnie daje się fotografom we znaki. Koniecznie pamiętaj o rękawiczkach, czapce oraz jedzeniu i termosie. Na dobre światło z reguły trzeba poczekać, więc musisz zarezerwować odpowiednią ilość czasu na szukanie, a potem fotografowanie.

Fotografowanie żubrów na wolności nie jest niedzielną wyprawą do ZOO lub na wiejskie pastwisko, gdzie znudzone krowy stoją za ogrodzeniem. Trzeba się do niego odpowiednio przygotować. W najlepszym razie taka wyprawa zajmie co najmniej kilka godzin. Bardzo często odbędzie się w mroźny i wietrzny dzień. Jeżeli brak Ci doświadczenia, nie ryzykuj. Masz szansę na spotkanie z największymi ssakami Europy. Niech ono będzie miłe i spokojne dla obu stron.

8 komentarzy

  1. Jerzy wojtkowski

    Dziękuję za przybliżenie historii tego Króla Puszczy i piękne zdjęcia, obcowania chociaz na ekranie z tym wspaniałym stadem ! W Kozienickiej Puszczy ich nie mamy, ale łosi już mnóstwo, ostrzeżenia na trasach okolicznych. Pozdrawiam na Podlasiu , czekamy na następne z przedwiośnia

    Odpowiedz
  2. ryszard

    Pan Marek podchodzi do tematu gruntownie przygotowany to nie niedzielna eskapada tylko zaplanowana wyprawa poparta wiedzą i doświadczeniem a cierpliwość nagradzana pięknymi kadrami

    Odpowiedz
  3. Adam

    Wspaniały i ciekawy materiał, gratuluję i pozdrawiam.

    Odpowiedz
  4. Helena

    Piękna opowieść… Dziękuję…

    Odpowiedz
  5. Artur

    Niesamowite!
    Dziękuję za moc dobrych rad i zabranie nas w świat dzikiej przyrody i wspaniałej historii. Od początku artykułu i filmu chciałem poznać całą historię żubrów na terenach polski i w miarę jak czytałem odkrywał Pan dla nas to czego oczekiwałem. Dziękuję za wyczerpujący wykład.

    Odpowiedz
  6. Paweł

    Panie Marku,
    ten wpis to prawdziwa kopalnia ciekawostek na temat żubrów 🙂 Dowiedziałem się z niego wielu fascynujących faktów na temat tych majestatycznych zwierząt, za co bardzo dziękuję! Oczywiście wiedziałem już, że żubry są potężne, ale nie przypuszczałem, że aż takie! 188 cm w kłębie dorodnego samca robi wrażenie. To więcej niż miał jakikolwiek koń, na którym jechałem w swoim życiu, a miałem okazję dosiadać naprawdę dużych wierzchowców.
    A propos żubrówki z procentami. Obecnie Polmos Białystok produkuje również Żubrówkę Białą i Żubrówkę Czarną, które nie zawierają źdźbła turówki wonnej.
    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
    • Paweł

      Jeszcze jedna uwaga. Kolega z pracy, który pochodzi z Białegostoku, a jego żona pracowała kiedyś w tamtejszym Polmosie, uświadomił mi, że Rosjanie nie są już właścicielami marki Żubrówka, ani innych należących do spółki CEDC International Sp. z o.o., to znaczy Soplica, Absolwent i Bols. W lutym 2022 r. polskie aktywa Roust Corporation, czyli CEDC i jej spółka zależna B2B Wine & Spirits Sp. z.o.o., zostały zrepolonizowane poprzez przejęcie ich przez wadowicki Maspex. Pozdrawiam!

      Odpowiedz
      • Mariusz

        To samo miałem napisać. Jest informacja na Zakupu dokonał Maspex.

        Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Napisany przez: Marek Waśkiel

Fotografik, obieżyświat, bloger. Współpracował z magazynami National Geographic, Podróże, Maxim, Focus, Dom i Świat oraz wieloma innymi tygodnikami i dziennikami. Był fotoedytorem w miesięczniku Podróże i zastępcą redaktora naczelnego w magazynie Poznaj Świat. Popularyzator wiedzy o fotografii prowadzący warsztaty i kursy, autor kilku albumów fotograficznych, poradników fotograficznych oraz przewodników turystycznych. Miłośnik Polski Wschodniej i dawnych Kresów Rzeczypospolitej. Zobacz moje najnowsze zdjęcia na FB oraz odwiedź Mój Kanał na YouTube .

Aktualizacja: 30 stycznia 2023

Obraz przedstawiający jak wygląda darmowy e-book o fotografii.

Darmowy Poradnik "Jak Się Uczyć Fotografii"

Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatny poradnik, który da Ci nowy impuls do twórczego fotografowania. Przeczytasz go jednym tchem.

Zostałeś zapisany na listę! Sprawdź skrzynkę email i potwierdź swój adres.