Odkryj prawdziwą radość fotografowania

Obraz przedstawiający logo portalu fotograficznego waskiel.pl

Jak fotografować zimą

utworzone przez | lt. 4, 2021 | Nauka Fotografii | 7 Komentarze

Planujesz zimowe fotografowanie? Zastanawiasz się, jak zorganizować plener w trudnych warunkach atmosferycznych? Przeczytaj poradnik i przekonaj się, czego potrzebujesz, aby skutecznie fotografować zimą.

Fotografowanie zimą

Zima zimie nie równa. Mogą się zdarzyć takie zimy, w których niskie temperatury są rzadkością (podobnie jak opady śniegu). Pojawiają się także zimy z bardzo niską temperaturą (czyli w naszych warunkach poniżej -20 st. Celsjusza) i z wielkimi nawałnicami śniegowymi. Taką obecnie przeżywamy na Podlasiu.

Podobnie jest z zimowymi sesjami fotograficznymi. Mogą to być kilkudziesięciominutowe spacery po miejskim parku albo wielodniowe ekspedycje w odludne miejsca. Przygotowanie do takich plenerów będzie oczywiście całkiem odmienne i wkładanie wszystkich porad do jednego worka jest bardzo trudne.

Obraz przedstawiający jak fotografować zimą.

Warto poważnie potraktować przygotowania do warunków zimowego pleneru. fot. Marek Waśkiel

Zimowe fotografowanie jest wspaniałym doświadczeniem, o ile dobrze się do niego przygotujemy. Nawet jeżeli planujesz tylko kilkugodzinny spacer, nie lekceważ zimowej pogody.

Szczególnie, jeżeli jesteś “mieszczuchem” i swój czas spędzasz pomiędzy ciepłym i wygodnym biurem, domem a samochodem. Kilka godzin spędzonych w lesie albo na łące w mroźny dzień może dać Ci się mocno we znaki. Nie mówiąc już o górskich eskapadach, które wymagają bardzo dobrego przygotowania i odpowiedniej kondycji.

Lekceważenie zimy może przerodzić plener w pasmo udręk i totalną porażkę.

👉 Kurs fotografii dla absolutnie początkujących  

Jak zadbać o siebie na plenerze zimą

Nim opowiem o sprzęcie i fotografowaniu, chciałbym namówić wszystkich do zadbania o samych siebie. Im dłużej chcesz być poza domem, tym bardziej nie wolno lekceważyć zakładanego ubioru, sposobu odżywiania się oraz okolicy i pory dnia, w której zamierzasz fotografować.

Wszystkie znane mi przypadki zimowych tragedii i wypadków zawsze wynikały z nieprzywiązywania wagi do zmiennych i marnych warunków pogodowych oraz przeceniania swoich sił i umiejętności.

Nie znam przypadków zaatakowania kogoś przez dzikie zwierzęta (mówimy o Polsce), ale znam mnóstwo tragicznych zdarzeń, będących skutkami braku odrobiny przezorności.

Do chłodu trzeba się przyzwyczaić

Obraz przedstawiający, jak wygląda zimowe fotografowanie.

Krótkie wycieczki fotograficzne pozwolą Ci przygotować się na bardziej ambitny plener. fot. Marek Waśkiel

Warunki pogodowe jest nam łatwiej zaakceptować, o ile przygotujemy nasz organizm (a głównie nasz umysł) do przebywania w chłodzie, wilgoci itp. Nie musisz morsować ani biegać w samych spodenkach po zimowych górach. Wystarczą systematyczne dłuższe spacery (ok. 1,5 godziny, przy każdej pogodzie). Takie spacery nie tylko poprawią ogólną kondycję, ale wzmocnią naszą odporność i przygotują do zaakceptowania coraz gorszej pogody.

Wprawdzie w mieście jest zawsze cieplej, mniej wietrznie i mniej śnieżnie oraz lodowo niż poza nim, ale chodzi tu bardziej o przekonanie samego siebie “że dam radę”.

Podczas częstych spacerów natychmiast zauważysz mankamenty swego ubioru. Mogą to być niewygodne i przemakające buty, kurtka nieodporna na wiatr i deszcz. Wówczas warto dokonać zmian.

Proszę pamiętaj, że np. krajobrazowe sesje fotograficzne składają się z części aktywnej, kiedy jesteśmy w ruchu, idąc na wybrany punkt i z części pasywnej, kiedy czekamy na światło. Przygotowanie odzieży musi uwzględniać te dwa okresy.

Najlepsza jest formuła kilku warstw: odpowiednia bielizna przy ciele, potem warstwa polaru lub innej tkaniny pozwalająca na ogrzanie i odprowadzanie wilgoci na zewnątrz. Wreszcie warstwa zewnętrzna (kurtka) chroniąca od zimna, wiatru i opadów. Nowoczesne tkaniny z jednej strony utrzymują ciepło ciała, są odporne na przenikanie wiatru, a z drugiej pozwalają na odprowadzanie wilgoci na zewnątrz.

Niestety widziałem mnóstwo modeli odzieży outdoorowej bardzo źle zaprojektowanej i uszytej. Podstawowe wady to tzw. zimne szwy i zimne zamki błyskawiczne przez które przenika woda i wiatr.

Zamek musi być ukryty pod specjalną patką. Nigdy nie może być na wierzchu! Bardzo często są uszyte z podłych materiałów – szczególnie nie polecam tzw. odzieży wojskowej. Armia ma być może odzież trwałą, ale nie ma ona żadnych innych zalet.

 

Odkryj Nową Inspirację Do Fotografowania | Kurs Fotografii Online w Formie Filmów Wideo

Obraz przedstawiający jak wygląda kurs fotografii online.

Źródłem problemów jest również źle dobrana bielizna. Mam na myśli tę bardziej specjalistyczną produkowaną na potrzeby np. uprawiania sportu albo turystyki. Jest ona podzielona na dwie zasadnicze kategorie: bieliznę termiczną i bieliznę termoaktywną.

Bielizna termiczna ma zapewnić zachowanie ciepła. Jej głównym zadaniem jest izolacja i ochrona przed chłodem oraz nadmiernym wyziębieniem organizmu. Na ogół robi to skutecznej od standardowej bielizny, równocześnie chroniąc przed wiatrem i przemoczeniem. Bielizna termoaktywna ma trochę inne zadania: pomaga w zachowaniu najlepszej ciepłoty ciała i pozwala na odprowadzenie wilgoci na zewnątrz.

Zatem jeżeli mamy w planach mało ruchu i dużo stania np. na wietrze lepsza będzie bielizna termiczna. Jeżeli zaś zamierzamy być bardzo aktywnymi to lepiej będzie mieć na sobie bieliznę termoaktywną.

Najlepsze buty na zimowy plener

Dobór butów na zimowy plener zależy od długości i czasu przemieszczania się, a potem oczekiwania na dobre światło. Kiedy musimy przejść długi odcinek i w trudnym terenie wybierzmy buty turystyczne (jednak te w wysokim śniegu i niskiej temperaturze na ogół bardzo szybko przemakają). Są oczywiście modele o bardzo dobrych walorach ochrony przed zimnem i wilgocią, ale są bardzo drogie. Nawet jeśli nasze buty nie są najlepsze, warto pomyśleć o impregnacji, na pewien czas z pewnością pomoże.

Buty gumowe, śniegowce mają tę zaletę, że będzie w nich cieplej, ale wędrówka jest niewygodna i zatrzymują wilgoć pochodzącą z naszego ciała. Jednak np. podczas oczekiwania na wschód słońca w wysokim albo mokrym śniegu i podczas mrozu są najlepsze i niezawodne. Takie śniegowce mają z reguły wkładki ocieplające, które w połączeniu z odpowiednio dobranymi skarpetami znakomicie chronią stopy przed zmarznięciem i zamoczeniem.

Obraz przedstawiający, jak wygląda fotograficzny plener zimą.

W zimowych warunkach powstają zachwycające fotografie. Pamiętaj jednak, aby w pierwszej kolejności zadbać o swój komfort i bezpieczeństwo. fot. Marek Waśkiel

Wiele osób stosuje wkładki ocieplające tzw. ogrzewacze. Zapewnią one ciepło, większy komfort i przyjemność z dni spędzonych na zimowym fotografowaniu. Kiedy jest ślisko, przydają się nakładki antypoślizgowe albo tzw. raczki przytwierdzane do podeszwy butów.

Ważna wskazówka: nie zakładaj zimnych butów, a następnie nie wychodź na zewnątrz. Najpierw rozgrzej wnętrze swoich butów. Są specjalne elektryczne wkładki osuszające, które warto wykorzystać do krótkiego podgrzania butów przed wyjściem w teren.

Jeśli ich nie masz, po prostu “nachuchaj” do wnętrza butów. Zdziwisz się, jak bardzo to pomaga w utrzymaniu ciepłych stóp.

Czapka, szalik, rękawiczki dla fotografa

Mnóstwo ciepła tracimy poprzez głowę i dłonie dlatego musimy je dobrze chronić. Podczas wędrówki sprawdzi się cieńsza czapka, odprowadzająca od nas ciepło. Potem, podczas oczekiwania na znakomite światło, z reguły trzeba ją zamienić na grubszą chroniącą przed zimnem i wiatrem. Świetnie sprawdza się wówczas szeroki i wygodny kaptur.

Tylko na bardzo krótkie plenery przy wyższych temperaturach polecam rękawiczki z osłoniętymi końcówkami palców. Kompletnie nie sprawdzają się podczas niskich temperatur i wiatru. Wówczas stosuję dwie pary rękawiczek: cieńsze bliżej ciała oraz grubsze na zewnątrz. Starając się zawsze pozostawić na dłoniach co najmniej owe cieńsze rękawiczki. Mam na tyle duże przyciski w korpusie aparatu, że mogą go obsługiwać dłońmi z założonymi rękawiczkami. Uważaj na dotykanie metalowych części aparatu i np. statywu gołymi rękoma.

Mnóstwo osób używa podgrzewaczy do rąk (wkładanych w rękawiczki) i chwalą sobie takie rozwiązane. Zamiast szalików używam szerokich chust pozwalających owinąć szyję kilkoma zwojami. Pozwala na dokładne opatulenie się i ochronę przed wiatrem. W razie potrzeby np. mroźnego wiatru wiejącego w twarz – można nasunąć ją na nos.

Odżywianie i picie na plenerze zimą

Podczas krótkich zimowych spacerów warto mieć ze sobą termos z ciepłym napojem. Kiedy jest zimno i przebywamy w mieście można schować się do auta i szybko podjechać do pobliskiej sieciówki na kawę lub po prostu wrócić do domu.

Sytuacja drastycznie się zmienia, jeśli planuje się długi pobyt w terenie i to z dala od samochodu i ludzkich siedzib.

Diety niskokaloryczne podczas długiego przebywania na mrozie się nie sprawdzają.

Obraz przedstawiający, jak wygląda fotografowanie zimowego krajobrazu.

Podczas ciężkich warunków atmosferycznych Twój organizm potrzebuje dodatkowego zastrzyku energii. fot. Marek Waśkiel

Czasami spotykam osoby, które nie mają żadnego doświadczenia w zimowym fotografowaniu i przebywaniu zimą na kilkugodzinnych wędrówkach, ale ich dieta z ograniczoną liczbą kalorii jest świętością nie do naruszenia. Natura szybko weryfikuje takie ortodoksyjne podejście do odżywiania.

Musimy mieć energię na wędrówkę i poruszanie się np. w wysokim kopnym śniegu. Taki marsz błyskawicznie wysysa siły. Trzeba więc dużo pić i dostarczać organizmowi odpowiedniej ilości kalorii. Ciepłe osłodzone np. miodem napoje są najlepszym sposobem na szybkie dostarczanie niezbędnej porcji energii. Podobnie jak owocowe żele i batony. Nie zapominajmy nigdy o ciepłym posiłku przed wyjściem w teren.

Z reguły drugiego dnia zimowych warsztatów i plenerów nie mam problemów z dietą uczestników. Wiedzą już co trzeba robić, aby nie marznąć, mieć siły na wędrówkę i cierpliwe czekanie na piękne światło 🙂

Podróż na zimową wyprawę fotograficzną

Nie pakuj się w śnieg autem bez odpowiedniego napędu (4X4) oraz właściwych opon i znakomitej łopaty. Często mogą pomóc łańcuchy na koła – warto je nie tylko mieć w bagażniku, ale nauczyć się je nakładać. Nawet na nizinach mogą być kłopoty, kiedy lekkomyślnie zjedziesz z przetartego przez pługi szlaku. Jeżeli ktoś już wcześniej jechał tą drogą i widzisz ślad kół – pomyśl, że to może być zalążek śnieżnej pułapki. Leśne dukty są często zatarasowane powalonymi drzewami padającymi pod ciężarem pokrywy śnieżno-lodowej. 

Podczas swoich plenerów wielokrotnie spotkałem kierowców miejskich aut beztrosko wjeżdżających w leśnie i wiejskie drogi. Stali potem bezradni, nie potrafiąc sobie pomóc. Dlatego planując plener ubierz się porządnie, zaparkuj auto w miejscu skąd łatwo wyjechać i idź pieszo na spacer.

Zimowe wędrówki warto planować dostosowując je do krótkiego dnia oraz trudnych warunków np. marsz przez śnieg. Przejście kilku kilometrów w wysokim śniegu jest bardzo męczące i trwa niezwykle długo. Zdarzyło mi się już, że na miejsce skąd fotografuję wschód słońca zamiast 5 minut szedłem ponad 30 minut. Przekopywałem się przez świeży śnieg sięgający mi w niektórych miejscach po pas. Innym razem trasę 2 km pokonywałem ponad 2 godziny!

Zimowe porady fotograficzne

Na ogół zimowe plenery są trudniejsze od tych odbywanych w innych porach roku z powodu mało komfortowych warunków atmosferycznych.

One obniżają chęć i radość fotografowania. Tuż przed wyjazdem sprawdź prognozę pogody i załóż, że będzie gorzej, czyli bardziej zimno, więcej opadów i mniej przejaśniej niż Ci się wydaje.

Sam proces fotografowania jest tylko nieco odmienny. Mnóstwo rzeczy robi się wolniej i mniej sprawnie i mniej precyzyjnie.

Łatwo jest np. nadmuchać na wyświetlacz aparatu i nagle zobaczyć, że mało na nim widać. Starsze wyświetlacze na mrozie szybko przestają być użyteczne, a i na nowych obraz zaczyna być mało widoczny i może smużyć. Dlatego lubię lustrzanki z wizjerem optycznym.

Obraz przedstawiający porady jak fotografować zimą.

Pamiętaj, że zimowa aura może tworzyć ogromne kontrasty kolorystyczne. fot. Marek Waśkiel

Wiadomo także, że zimą jest dużo jasnych przestrzeni, z którymi trzeba sobie radzić, pojawią się olbrzymie kontrasty i będą doskwierać kłopoty z przemarzniętym sprzętem. Duże połacie śniegu działają jak gigantyczna płaszczyzna odbijająca oraz nabierają koloru światła. Zatem rano, jeszcze przed świtem, śnieg może być niebieskawy, bowiem taki jest kolor nieba. Podczas wschodzące słońca zabarwi się na ciepłe kolory złotej godziny. Może też być niebiesko-szarawy jak ciężkie chmury ponurego dnia nad naszą głową.

Planując plener fotograficzny trzeba pamiętać, że właśnie tak będzie i trzeba się nauczyć jak takie warunki twórczo wykorzystać. Jeżeli nie fotografujesz w RAW, pamiętaj o poprawmy ustawieniu balansu bieli. Ponadto duże, jasne połacie śniegu oszukują światłomierz i może być potrzebna kompensacja ekspozycji, z reguły będzie to jej rozjaśnienie. Warto patrzeć na histogram i pamiętać, że RAW jest bardziej odporny na delikatne prześwietlenia.

Matryca aparatu lubi niskie temperatury, ale gorzej jest z pozostałą elektroniką (zwróć uwagę na akumulatory), częściami mechanicznymi w aparacie (migawka, przysłona oraz tworzywami sztucznymi).

Nie noś aparatu pod kurtką, bowiem osadzi się na nim wilgoć z Twojego ciała. Następnie aparat wyjęty na zewnątrz, pod wpływem niskiej temperatury, zamieni się w lód.

Natomiast po kieszeniach blisko ciała poupychaj akumulatory i miej ich więcej niż jeden. Zimą aparat pożera gigantyczne ilości energii (podobnie jak my). Według mnie lepiej sprawdzają się w trudnych warunkach akumulatory oryginalne, ale zdania bywają podzielone.

Korpus aparatu oraz obiektywy trzeba osłaniać przed padającym śniegiem. Szczególnie w sytuacji, kiedy zauważymy, że śnieg się topi. Pamiętaj, że generalnie wilgoć jest wrogiem aparatów cyfrowych i nieuszczelnionych obiektywów. Najlepiej do ochrony nadaje się specjalny foliowy rękaw, który jest do kupienia w sklepach fotograficznych.

Podczas intensywnych opadów unikaj wymiany obiektywów, bo śnieg potrafi dostać się wszędzie. Jeśli już to robisz – to ewentualnie można zastosować szybką wymianę pod kurtką, klapą plecaka lub w miejscu osłoniętym od opadów. Najczęściej zimą sprzęt noszę w plecaku i wyciągam dopiero przez wykonaniem zdjęcia. Podczas fotografowania zwierząt rzecz jasna aparat z obiektywem o długiej ogniskowej mam stale w pogotowiu, więc jest na wierzchu. Noszę go na specjalnym pasku BlackRapid. Z reguły nie używam filtrów UV na obiektywach, ale mam nałożone osłony przeciwsłoneczne, które osłaniają soczewkę przed przypadkowym uderzeniem i chronią ją przed padającym śniegiem.

W wybranych scenach używam filtrów: polaryzacyjnego, połówkowego szarego lub całościowego ND.

Przed wchodzeniem z niskiej temperatury do ciepłego pomieszczenia wyciągnij kartę i akumulator z aparatu. Potem schowaj aparat do plecaka, wejdź do środka i pozwól się powietrzu w plecaku ogrzać do temperatury pokojowej. W przeciwnym razie na schłodzonych częściach wytworzy się wilgoć (tzw. punkt rosy) może ona być niebezpieczna dla elektroniki aparatu.

Zimowe wędrówki z aparatem są wspaniałym przeżyciem, a kontakt z naturą pozwala na odpoczynek. Warto się do nich odpowiednio przygotować, chyba że planujesz zimowy plener jako mało ekstremalne fotografowanie z okna samochodu, wówczas moje uwagi nie mają zastosowania.

Jeżeli masz swoje doświadczenia dotyczące zimowego fotografowania napisz o nich w komentarzach na dole.

Marek Waśkiel

7 komentarzy

  1. Zuzanna

    Wskazówka dla dziewcząt: akumulatory dobrze jest trzymać w sportowym staniku 🙂 najlepiej, jeśli zapięcie ma z przodu, co ułatwia wydobycie baterii w danej chwili. A z moich innych doświadczeń: sprawdzajcie co jest pod śniegiem zanim na niego wejdziecie, czasem to może być warstwa lodu, zalana wodą łąka czy niebezpieczne nierówności terenu. Bezpieczeństwo przede wszystkim.

    Odpowiedz
  2. Monika

    Świetnie opisane, dziękuję

    Odpowiedz
  3. Jacek Boroń

    Fajne porady. Ale mam pytanie czemu nie używa Pan filtrów UV. Czytam na różnych forach , jedni uważają iż filtry UV wpływają na barwę zdjęcia, inni że jeżeli nawet tak się dzieje to w czasie edycji można skorygować barwę.

    Odpowiedz
    • Marek Waśkiel

      Dzień dobry, ponieważ jego “opieka” nad przednią soczewką jest mitem, a kupowany jest z reguły najtańszy o niskiej przepuszczalności światła, dający zafarby oraz łatwo rysujący się. Same problemy. Pozdrawiam 🙂

      Odpowiedz
  4. Monika

    Garść bardzo rzetelnych informacji. A zdjęcia przepiękne. Dziękuję.

    Odpowiedz
  5. Iwona

    Bardzo przydatne wskazówki, pozdrawiam z Narewki

    Odpowiedz
    • Marek Waśkiel

      Dziękuję 🙂 udanego pleneru! Pozdrawiam 🙂

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Napisany przez: Marek Waśkiel

Fotografik, obieżyświat, bloger. Współpracował z magazynami National Geographic, Podróże, Maxim, Focus, Dom i Świat oraz wieloma innymi tygodnikami i dziennikami. Był fotoedytorem w miesięczniku Podróże i zastępcą redaktora naczelnego w magazynie Poznaj Świat. Popularyzator wiedzy o fotografii prowadzący warsztaty i kursy, autor kilku albumów fotograficznych, poradników fotograficznych oraz przewodników turystycznych. Miłośnik Polski Wschodniej i dawnych Kresów Rzeczypospolitej. Zobacz moje najnowsze zdjęcia na FB oraz odwiedź Mój Kanał na YouTube .

Aktualizacja: 4 lutego 2021

Obraz przedstawiający jak wygląda darmowy e-book o fotografii.

Darmowy Poradnik "Jak Się Uczyć Fotografii"

Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatny poradnik, który da Ci nowy impuls do twórczego fotografowania. Przeczytasz go jednym tchem.

Zostałeś zapisany na listę! Sprawdź skrzynkę email i potwierdź swój adres.